Reklama

Pierwszy supersamochód z Japonii

Toyota 2000GT produkowana była tylko przez cztery lata i w tym czasie powstało niespełna 350 egzemplarzy tego auta. Ta olśniewająca torpeda, mogąca konkurować urodą z włoskimi coupé tamtej epoki, woziła nawet Jamesa Bonda. Dziś osiąga horrendalne ceny.

Publikacja: 27.11.2015 05:00

Toyota 2000GT to prawdopodobnie najbardziej pożądany przez kolekcjonerów samochód produkcji japoński

Toyota 2000GT to prawdopodobnie najbardziej pożądany przez kolekcjonerów samochód produkcji japońskiej.

Foto: Archiwum

Przy okazji prezentacji toyoty celiki wspominałem, że historia marki założonej przez Sakichiego Toyodę sięga XIX wieku, kiedy to już od 1885  r. produkowała krosna przędzalnicze (pierwsza nazwa brzmiała Toyoda Spinning and Weaving, czyli przędzalnie i maszyny tkackie). Na szerokie wody branży motoryzacyjnej wpłynęła za sprawą syna założyciela, Ki'ichiro Toyody, dopiero w latach 30. XX wieku i jej dzieje utożsamiają imponujący rozwój całego japońskiego przemysłu, wówczas raczkującego, dziś należącego do najmocniejszych na świecie.

Liczba wszystkich pojazdów wyprodukowanych przez Toyotę już przed kilku laty przekroczyła 200 milionów, a te dekady to rzesza wyjątkowych samochodów, które zapisały się w annałach motoryzacji. Jednym z kamieni milowych było bez wątpienia dwumiejscowe sportowe coupé – toyota 2000GT, produkowana w latach 1967–1970. Stworzona we współpracy z koncernem Yamaha, według projektu niemieckiego designera Albrechta Goertza, uznawana jest powszechnie za pierwszy japoński supersamochód.

Klasyczne, pięknie zaokrąglone linie, których nie powstydziłyby się jaguary, ferrari czy alfy romeo, z długą maską skrywającą benzynowy silnik R6 o pojemności dwóch litrów. Zasilany przez trzy gaźniki motor ma moc 152 KM, osiąganą przy 6600 obr./min oraz moment obrotowy równy 175 Nm przy 5000 obr./min. Napęd na tylną oś przenosi pięciobiegowa manualna bądź trzybiegowa automatyczna skrzynia biegów. 152 KM – niby niewiele, ale ta moc wystarcza, by rozpędzić 2000GT do 220 km/h i przyspieszać do „setki" w 8,4 s.

Nie chcę zanudzać czytelników kolejnymi historiami bondowskimi, ale jak mógłbym nie wspomnieć w tym miejscu o ciekawostce związanej ze słynną brytyjska serią? Otóż seryjnie produkowana toyota 2000GT była oferowana wyłącznie jako coupé. Jednak czego nie robi się dla 007. W 1967 r. na potrzeby filmu „Żyje się tylko dwa razy" (była to piąta część z udziałem Seana Connery'ego) powstały dwa wyjątkowe egzemplarze tego samochodu całkowicie pozbawione dachu. Czy kabriolety te dotrwały do dziś? Tego nie wiem, ale jeśli tak, są warte fortunę.

Zresztą za „zwykłe" modele tej pięknej maszyny także trzeba płacić kosmiczne kwoty. Ponieważ powstało ich bardzo niewiele (niektóre źródła mówią o 337 sztukach, inne o 351) kolekcjonerzy oszaleli na jej punkcie. Szczególnie wartościowe są europejskie wersje z kierownicą po lewej stronie – ich wyprodukowano tylko około 80! Prezentowany na fotografiach egzemplarz, w swoim oryginalnym kolorze Bellatrix Yellow, wyceniony został na około 2,4–4,8 mln zł.

Reklama
Reklama
Parkiet PLUS
Wzmocnić Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny
Parkiet PLUS
Mimo wzrostu płac Polacy zmniejszają świąteczne wydatki i biorą kredyty
Parkiet PLUS
Kluczowe rynkowe trendy 2025 r., które będą rzutować na 2026 r.
Parkiet PLUS
Mikołajkowy prezent dla kredytobiorców od RPP. Ale nie dla deponentów
Parkiet PLUS
Czy polskie społeczeństwo w sferze finansowej postępuje uczciwie?
Parkiet PLUS
Inwestorzy nie boją się o obligacje deweloperów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama