Zapowiedź PiS, że podwyższy płacę minimalną w ciągu pięciu lat do 4000 zł brutto, czyli o niemal 80 proc., wygląda na wyborczą kiełbasę. Ale może mimo to propozycja ta ma ekonomiczny sens. Potrzebujemy tak dużej podwyżki najniższych wynagrodzeń?
Płaca minimalna powinna nadal rosnąć, najlepiej w takim samym tempie jak przeciętne wynagrodzenie. W krajach, w których najniższe wynagrodzenie obniża się relatywnie do przeciętnego, jak na przykład w USA, narastają nierówności dochodowe i zwiększa się grupa ubogich pracujących. To ma negatywne konsekwencje dla rynku pracy i społeczeństwa. A Polska wciąż należy do krajów UE o dość dużych nierównościach płacowych i niskim udziale płac w PKB. Ale czy płaca minimalna powinna rosnąć szybciej niż średnia? Raczej nie.