Reklama

TMS Brokers SA: Komentarz poranny

Stany świętują, na rynku mała zmienność Rynek krajowy Zgodnie z naszymi wcześniejszymi oczekiwaniami, wczorajsza sesja przyniosła stabilizację na krajowym rynku walutowym. Kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale 3.74-3.76, natomiast zakres wahań na parze USD/PLN pozostawał ograniczony przez pasmo 2.7500-2.7650.

Publikacja: 04.07.2007 10:15

Stosunkowo niewielkiej zmienności na parach złotowych sprzyjał brak jakichkolwiek publikacji danych makroekonomicznych. Na kolejny raport istotnych danych o charakterze fundamentalnym musimy zaczekać do przyszłego tygodnia, kiedy poznamy odczyt dotyczący inflacji w czerwcu. Na rynek napłynęły za to informacje Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, zgodnie z którymi wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych przekroczy w 2007r. 10 miliardów euro. O korzystnych uwarunkowaniach makroekonomicznych świadczy ostatni komunikat agencji ratingowej Fitch. Analitycy szacują w nim, że ożywienie gospodarcze wspiera wyrównanie poziomu zamożności pomiędzy Polską oraz krajami Zachodu, a średnie tempo wzrostu PKB w naszym kraju wyniesie w latach 2007-2009 5,5 proc. Ruchy cenowe w notowaniach PLN będą dziś w znacznej mierze pochodną sytuacji na rynku międzynarodowym. Zakres wahań na EUR/PLN oraz USD/PLN ponownie będzie ograniczony, co jest wynikiem nieobecności graczy zza Oceanu. O godzinie 8:45 jedno euro wyceniano na 3.7650PLN, natomiast dolar kosztował 2.76PLN.

Rynek międzynarodowy

Wczorajszy wieczór nie był udany dla dolara. Bardzo słabe dane z sektora nieruchomości i nienajlepsze doniesienia z rynku pracy to kolejne z publikacji zza Oceanu, które podważają tezę o powrocie gospodarki USA do dynamicznych wzrostów, jednak jej nie przekreślają. Dolar oddał większość tego, co udało mu się zyskać dzięki zamykaniu pozycji i realizacji zysków przed Dniem Niepodległości, wolnym od pracy na rynkach kapitałowych i walutowych w Stanach. Z uwagi na to święto, dziś zmienność rynku powinna być mniejsza, gdyż brak graczy z USA nie będzie zachęcał do agresywnego otwierania pozycji. Niemniej środa nie powinna być nudna. Waga danych z Europy jest, bowiem dosyć znacząca. Dynamika sprzedaży detalicznej powinna utrzymać swój poziom z kwietnia, oczekuje się też poprawy wskazania indeksu PMI w usługach. Dane te powinny umiarkowanie sprzyjać euro i potwierdzić niezłą kondycję gospodarczą strefy. Znacznie ważniejszy z punku widzenia kształtowania się kursów w najbliższych tygodniach będzie jednak jutrzejszy dzień, którego centralnymi wydarzeniami będą decyzje Banku Anglii i ECB ws. stóp procentowych. O ile w pierwszym wypadku powszechnie oczekiwana jest jastrzębia postawa i podniesienie oprocentowania, co może dać funtowi jeszcze trochę sił do zwyżki, o tyle J.C. Trichet nie zapowie raczej zwiększania kosztu pieniądza przed końcem wakacji, gdyż silne euro pomaga opanować aprecjację cen. Publikacje danych z USA (ISM dla usług, ADP) przeniesione na czwartek z powodu dzisiejszego święta także będą pilnie obserwowane, szczególnie pod kątem sytuacji na rynku pracy. Z uwagi na mniejszą płynność rynku i wyczekiwanie na jutrzejszą sesję, rynkowi gracze nie powinni dziś windować kursu w górę, gdzie wzrosty ograniczać będzie poziom 1,3440-1,3445. Z dołu zaś wsparcie znajduje się nieznacznie poniżej figury. Kurs EUR/USD powinien dziś poruszać się miedzy tymi ograniczeniami. O 8.40 za eurodolara płacono 1,3425.

Kamil Gaworecki

Kamil Kasperski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama