Wzrost cen miedzi w ciągu ostatnich sesji jest w dużym stopniu powiązany z odbiciem w górę cen ropy naftowej. Rosnące ceny czarnego złota przyciągnęły bowiem sporo inwestorów ogólnie na rynki surowcowe – np. skłoniły do inwestowania w fundusze surowcowe. Poza tym sam spadek awersji do ryzyka wśród inwestorów miał korzystne przełożenie na ceny miedzi, bo przekonał część inwestorów do zamykania krótkich pozycji, czyli tzw. short covering. W pewnym stopniu odbicie w górę cen miedzi było także reakcją na cięcie stopy rezerw obowiązkowych w Chinach, jednak zapał inwestorów chłodził fakt, że ruch ten został przez przedstawicieli Ludowego Banku Chin opisany jako jednorazowe wsparcie dla gospodarki, nie zaś początek szerszych działań stymulacyjnych.