Statystyka zleceń i transakcji - styczeń 2000
Styczeń był już czwartym z kolei miesiącem, w którym WIG zanotował zwyżkę.Jej dynamika była jednak znacznie mniejsza niż w grudniu ubiegłego roku.Siły do wzrostów rynkowi wystarczyło na dwa tygodnie. Część inwestorówz pewnością może czuć się zawiedziona, gdyż powszechne były oczekiwaniana rychłe pobicie przez indeks rekordu z 1994 r.
ZleceniaW styczniu była kontynuowana trwająca od listopada ubiegłego roku dynamiczna tendencja wzrostu średniej liczby zleceń składanych na sesję. Liczba zleceń ogółem zwiększyła się o nieco ponad 13% (w grudniu 1999 r. wzrosła aż o prawie 37%), przekraczając poziom 37 700 sztuk, a więc najwyższy od lutego ubiegłego roku. Analizując sytuację na warszawskiej giełdzie w dłuższym horyzoncie, można zauważyć, że poza okresem hossy z lat 1993-94, zwyżkowy trend średniej liczby zleceń nie utrzymywał się zwykle dłużej niż trzy kolejne miesiące. Ciekawe, jak będzie tym razem. W drugiej połowie stycznia aktywność inwestorów wyraźnie się już zmniejszyła, co znalazło wyraz w spadku liczby zleceń. Prawdopodobnie więc prawidłowość ta wystąpi i tym razem.Po dwumiesięcznym okresie silnego wzrostu w końcu ubiegłego roku, w styczniu średnia liczba zleceń kupna obniżyła się prawie o 13%, osiągając poziom około 10 600 sztuk. Jednocześnie średnia liczba zleceń sprzedaży wzrosła aż o 27%, sięgając prawie 27 000 sztuk, czyli poziomu najwyższego od marca 1998 r. Tendencje te mogą świadczyć o rosnącej nerwowości sporej części uczestników rynku i wykorzystywaniu wzrostów do pozbywania się akcji oraz obawach przed otwieraniem pozycji przy obecnych cenach.Dość korzystnie wygląda jednak struktura aktywności poszczególnych grup inwestorów. Udział zleceń kupna o największej wartości zwiększył się w ogólnej liczbie zleceń kupna z 8% do około 11%, a więc poziomu najwyższego od ponad trzech lat. Jednocześnie po stronie sprzedaży udział tych zleceń zwiększył się nieznacznie (o 4%), choć również wykazuje wysoki poziom.Po stronie kupna udział zleceń o najniższej wartości obniżył się aż prawie o 20% i tendencja ta (choć w listopadzie i grudniu 1999 roku jej dynamika była znacznie niższa) utrzymuje się już trzeci miesiąc z rzędu. Udział tej kategorii zleceń w ogólnej liczbie zleceń sprzedaży zmniejszył się w styczniu jedynie o niecałe 5%.Udział zleceń średnich zwiększył się po stronie kupna o 9%, po stronie sprzedaży zaś o nieco ponad 3,5%. Tendencje te wskazują na rosnącą dominację na rynku inwestorów o bardziej zasobnych portfelach i dominacja ta koncentrowała się raczej po stronie popytowej. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że w poszczególnych tygodniach stycznia sytuacja ulegała wyraźnym zmianom i w jego drugiej połowie w niektórych aspektach nieznacznie się pogorszyła.W skali całego ubiegłego miesiąca bardzo korzystne tendencje zanotowano w przypadku zmian średniej wartości zleceń. Średnia wartość zlecenia kupna zwiększyła się z nieco ponad 23,8 tys. zł prawie do 33 tys. zł, co oznacza wzrost aż o 38% i osiągnięcie poziomu najwyższego od listopada 1996 r. Jednocześnie średnia wartość zlecenia sprzedaży wzrosła jedynie o około 10%, osiągając jednak poziom najwyższy w historii warszawskiej giełdy (zbliżony notowano w lipcu ubiegłego roku). Zwyżkowa tendencja średniej wartości zleceń kupna i sprzedaży utrzymuje się od września ubiegłego roku (z niewielkim załamaniem w grudniu 1999 r.).Jednocześnie warto zwrócić uwagę na to, że średnia wartość zlecenia kupna była w styczniu niemal idealnie dwukrotnie wyższa niż wartość zlecenia sprzedaży. Z lepszą sytuacją w tym względzie mieliśmy do czynienia jedynie na początku 1998 r. (w lutym i marcu - wówczas również WIG próbował pokonać poprzedni lokalny szczyt z lutego 1997 r.). Od kwietnia 1998 r. do grudnia ubiegłego roku, a więc przez 21 kolejnych miesięcy, proporcje wartości zleceń kupna i sprzedaży były znacznie gorsze niż w styczniu br. (najgorsze we wrześniu 1998 r., a więc u progu obecnej hossy, która rodziła się po głębm załamaniu rynku związanym z kryzysem rosyjskim).Popyt, podaż i obrotyW przypadku popytu i podaży sytuacja wbrew pozorom nie jest najlepsza. Co prawda, średnia wartość popytu na sesję od trzech kolejnych miesięcy dynamicznie rośnie, jednak od grudnia ubiegłego roku jeszcze bardziej dynamiczny jest wzrost podaży. W styczniu średnia wartość popytu na sesję osiągnęła poziom około 360 mln zł, a więc najwyższy w historii warszawskiej giełdy. W stosunku do grudnia ubiegłego roku oznacza to wzrost aż o ponad 25%, od najniższego w ostatnim czasie poziomu zaś zanotowanego w październiku 1999 r. o nieco ponad 100%.Niestety, w ślad za wzrostem popytu dynamicznie zwiększa się także podaż. W styczniu wzrosła prawie o 33%, przekraczając poziom 422 mln zł, również rekordowo wysoki. Silna zwyżka średniej wartości podaży na sesję trwa już trzeci miesiąc z rzędu (w listopadzie ubiegłego roku wzrosła o około 25%, w grudniu zaś o nieco ponad 39%).Co gorsza, od grudnia ubiegłego roku powiększa się przewaga podaży nad popytem - o ile w listopadzie 1999 r. popyt był nieco wyższy od podaży, to w grudniu przewaga podaży wyniosła około 11%, w styczniu bieżącego roku zaś już 17%. W drugiej połowie miesiąca nastąpiło dość gwałtowne cofnięcie się popytu oraz nieco przesunięty w czasie spadek podaży, co może wskazywać na korekcyjny charakter spodku WIG w tym okresie.Po obu stronach rynku zanotowano w minionym miesiącu wyraźny spadek udziału zleceń małych i średnich oraz wzrost tych o największej wartości. Udział zleceń małych w popycie zmniejszył się aż prawie o 43% i należał do najniższych od pięciu lat. Po stronie podaży udział tych zleceń obniżył się o około 13%. Udział zleceń o średniej wartości obniżył się o nieco ponad 17% w popycie i o około 8% w podaży i uplasował się na poziomie najniższym od początku 1998 r.Udział zleceń o największej wartości wzrósł po obu stronach rynku, jednak znacznie bardziej dynamiczną zwyżkę zanotowano w popycie (o ponad 7%) niż w podaży (wzrost o 1,5%). W przypadku popytu był on najwyższy od lutego 1998 r., dla podaży zaś od marca ubiegłego roku.Trzeci miesiąc z rzędu utrzymuje się dynamiczny zwyżkowy trend obrotów. Średni obrót na sesję zwiększył się z nieco ponad 191 mln zł w grudniu ubiegłego roku do 265 mln zł w minionym miesiącu. Oznacza to wzrost o ponad 38% i osiągnięcie poziomu najwyższego od lutego 1994 r., kiedy to wyniosły 328 mln zł. Jednak łączna wartość obrotów akcjami osiągnęła w styczniu rekordowo wysoki poziom 11,9 mld zł, z czego 6,2 mld zł zrealizowano w trakcie notowań ciągłych. Najwyższa w historii była również średnia wartość obrotu na zlecenie.TransakcjeOd trzech kolejnych miesięcy rośnie liczba zawieranych transakcji, choć wzrost ten rozpoczął się z bardzo niskiego pułapu osiągniętego w październiku 1999 roku. W styczniu średnia liczba transakcji na sesję ogółem wyniosła około 12,5 tys. sztuk i była wyższa niż w poprzednim miesiącu prawie o 10% i najwyższa od trzynastu miesięcy. Dynamika wzrostu wyraźnie jednak osłabła - najwyższa była w listopadzie i grudniu ubiegłego roku (odpowiednio o 54% i 43%).Jednak średnia liczba transakcji kupna zwiększyła się w styczniu zaledwie o około 0,7%, osiągając niezbyt wysoki poziom 4700 sztuk na sesję. Z kolei liczba transakcji sprzedaży zwiększyła się z około 6700 prawie do 7800 sztuk, co oznacza wzrost aż o ponad 16%. Świadczy to o rosnącej liczbie inwestorów pozbywających się akcji.Znacznie bardziej korzystnie przedstawia się sytuacja w przypadku wartości transakcji. Wartość transakcji ogółem wzrosła prawie o 27%, osiągając bardzo wysoki poziom 21 300 zł. Średnia wartość transakcji kupna zwiększyła się z 20 700 zł w grudniu ubiegłego roku prawie do 27 900 zł w styczniu, a więc o 35%. Jednocześnie wartość transakcji sprzedaży wzrosła o około 20%, a więc znacznie mniej dynamicznie.O ile w przypadku wartości transakcji kupna mamy do czynienia z trwającą od października ubiegłego roku wyraźną tendencją zwyżkową, to wartość transakcji sprzedaży nie wykazuje zdecydowanego trendu i od kilku miesięcy oscyluje w przedziale 15,5-17,8 tys. zł. Tendencje te wskazują na rosnące zaangażowanie dużych inwestorów na warszawskiej giełdzie.
ROMAN PRZASNYSKI