Analitycy sceptyczni

Analitycy sceptycznie podchodzą do pomysłu powołania NEWEX. Twierdzą oni, że nowy rynek może spowodować rozproszenie obrotu akcjami i niską płynność na każdym z rynków notowań. Według nich, o powodzeniu tego projektu zadecydują inwestorzy.

NEWEX (New Europe Exchange) to tworzona przez Deutsche Börse i Wiener Börse środkowoeuropejska platforma handlu akcjami. Pomysłodawcy nowej giełdy chcą notować największe spółki z Polski, Czech, Rosji i Węgier. Warunki dopuszczenia papierów do obrotu to m.in. wartość akcji nie niższa niż 10 mln euro, prowadzenie rachunkowości według międzynarodowych standardów.? Efektem notowania części największych polskich spółek na NEWEX będzie zubożenie polskiego rynku. Straci na tym warszawska giełda, jak również krajowi brokerzy. Poza tym naturalną konsekwencją notowania akcji na kilku rynkach będzie rozproszenie obrotu, co nie jest dobre dla inwestorów. Płynność na każdym z nich będzie niska ? powiedział PARKIETOWI Andrzej Tabor, dyrektor Biura Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego COK Banku Handlowego. Artur Szeski, analityk z CDM Pekao, uważa, że wszystko zależy od inwestorów, jeśli stwierdzą oni, że dzięki NEWEX będą mogli łatwiej i prościej obracać na rynku, to propozycja stworzenia nowego rynku może się powieść. ? Plusem dla inwestorów działających na rynkach naszej części Europy byłoby skoncentrowanie na giełdzie największych spółek, które byłyby notowane i rozliczane według jednego systemu ? powiedział PARKIETOWI analityk. Jego zdaniem, rynek GDR-ów może przyciągać inwestorów np. do Londynu, ze względu na brak ryzyka kursowego i znajomość tamtejszego rynku.? Wszystko jest kwestią ceny i wygody inwestowania ? stwierdził Marek Juraś z Erste Securities. Jednak, jego zdaniem, Austriakom nie uda się przenieść handlu akcjami największych polskich firm na nowy rynek. Według niego, GPW na pewno podejmie działania obronne. ? Stworzenie NEWEX może być wygodniejsze dla podmiotów inwestujących regionalnie. Prawdopodobnie tym kierują się pomysłodawcy nowej giełdy ? powiedział PARKIETOWI Jacek Lichota z ING BSK. W jego opinii, polska giełda sama mogłaby przyciągnąć spółki z naszej części Europy. Jego zdaniem, dobrym przykładem jest chorwacka Pliva, której walory będą notowane na GPW. ? Tworzenie giełd regionalnych może okazać się bezsensowne w obliczu rozwoju handlu akcjami przez internet. Wtedy straci znaczenie miejsce notowania spółek. Ważniejsze będą natomiast kwestie związane z unifikacją rynku ? twierdzi J. Lichota.

P.U.