Prognoza techniczna rynku akcji

Ostatni tydzień nie poprawił sytuacji technicznej rynku, a wręcz przeciwnie, spadki zostały pogłębione. W porównaniu z poprzednim okresem spadła jednak dynamika przeceny oraz poziom obrotów, które zbliżają się coraz bardziej do granicy 100 mln zł. Ten fakt ma teoretycznie pozytywną wymowę, ale jednocześnie sygnalizuje, że na obecnym etapie brak jest aktywnego popytu, koniecznego dla zainicjowania trwalszej fali wzrostowej. Obecna skala spadków nie wyklucza wprawdzie wystąpienia w najbliższym czasie wzrostowej korekty, tym bardziej że wykres zbliża się w okolice jednego z ważniejszych potencjalnych obszarów wsparcia, jaki znajduje się w strefie ok. 18 360?18 520 pkt. W tym rejonie przebiega bowiem poziom 50% zniesienia fali wzrostowej z października 1999 r. ? marca 2000 r., zaś z dołu wyznacza go dno spadków powstałe w końcówce maja br. Wynik testu tego ograniczenia będzie istotny dla rozwoju koniunktury na parkiecie. Trend spadkowy na rynku potwierdzają również dzienne wskaźniki techniczne. Na razie brak jest z ich strony sygnałów słabnięcia tej niekorzystnej tendencji. MACD dynamicznie zniżkuje w strefie ujemnej, a najbliższym wsparciem dla tej fali może okazać się pokonany szczyt z 19 maja. Podobnie zachowuje się również ROC, a w obu tych przypadkach szansą na odbicie może być silne tempo zniżki, które spowodowało osiągniecie znacznych ujemnych wartości. Pogorszyła się też sytuacja wskaźników w ujęciu tygodniowym. W tym układzie ROC nie zdołał utrzymać się w strefie dodatniej i ponownie znalazł się poniżej poziomu równowagi. Istotnego dla kierunku koniunktury testu można natomiast w najbliższym czasie oczekiwać ze strony tygodniowego MACD, który znalazł się w pobliżu linii neutralnej. Jej ewentualne przecięcie byłoby kolejnym negatywnym sygnałem zapowiadającym możliwość pogłębienia zniżki.Wykres świecowyNa wykresie tygodniowym powstała kolejna czarna świeca, która tym samym nie poprawiła niekorzystnego obrazu rynku. Warto jednak zwrócić uwagę, że mimo przewagi niedźwiedzi mniejszy korpus tej świecy może sygnalizować przynajmniej krótkookresową próbę obrony obecnych poziomów rynku. Jednocześnie sytuacja taka ma miejsce w obrębie jednego z obszarów wsparcia, który znajduje się w dolnej połowie wysokiej białej świecy z początku czerwca br., czyli ok. 18 400?19 150 pkt. Górna granica tego przedziału została wprawdzie przełamana, ale nadal istnieją pewne szanse na wyhamowanie spadków w tej strefie. Pewne obawy budzi jednak otwarte w bieżącym okresie okno bessy w przedziale ok. 18 990?19 100 pkt., które świadczy, że presja podaży nadal jest wyraźna. Układ ten nie jest wprawdzie zbyt rozległy, ale nie zmienia to faktu, iż w najbliższym czasie będzie odgrywać rolę najbliższego potencjalnego obszaru oporu dla wzrostów. Tym samym mamy obecnie do czynienia z konfrontacją kilku sygnałów o przeciwstawnej wymowie, a jej wynik może okazać się istotny dla rozwoju koniunktury zarówno w krótkim, jak i średnim terminie. Z jednej bowiem strony obszar wsparcia, w którym aktualnie znajduje się indeks, i mniejsza w porównaniu z poprzednim okresem dynamika spadków dają szanse na powstrzymanie przeceny, ale jednocześnie ostatnia luka bessy może w najbliższym czasie ograniczać zasięg ewentualnego odreagowania spadków. Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz, przewidujący test w najbliższym czasie dolnego poziomu wspomnianej strefy wsparcia na wysokości 18 400 pkt. Pokonanie tej granicy zwiększy ryzyko spadku w okolice ok. 17 400?17 700 pkt. Z kolei skuteczna obrona wsparcia może spowodować wystąpienie impulsu wzrostowego, będącego korektą fali zniżkowej. Poza ostatnią luką bessy, istotnym ograniczeniem dla takiego ruchu będzie rejon ok. 19 350 pkt., gdzie znajduje się dolna granica konsolidacji indeksu z czerwca i lipca br.Powyższy obraz nie zmienił zasadniczo obrazu rynku, na którym nadal utrzymuje się przewaga strony podażowej. Indeks znajduje się jednak w obrębie wsparcia, którego skuteczna zwiększy szanse na odreagowanie ostatnich spadków.

Jacek BuczyńskiDM PBK S.A.