Novitex handluje akcjami spółki-matki z BGŻ?
We wczorajszej transakcji pozasesyjnej Novitex (podmiot w 100% zależnyod Novity) sprzedał pakiet 9,89% akcji spółki-matki. Zarobił na tym zarówno on, jak i jego właściciel, który wcześniej scedował opcję zakupu tych papierów na inwestora, uczestniczącego w pakietówce po stronie kupna.Inwestorem tym był prawdopodobnie BGŻ.
Pod koniec 1999 r. Novita zawarła z Noviteksem umowę opcji, na podstawie której mogła kupić w każdej chwili pakiet własnych akcji, zgromadzonych przez podmiot zależny (w sumie Novitex kontrolował do wczoraj prawie 25% kapitału akcyjnego giełdowej spółki). Teraz uprawnienia wynikające z tej umowy Novita scedowała na inwestora zewnętrznego ? instytucję finansową, która skorzystała z nich, odkupując walory we wczorajszej pakietówce. Inwestor płacił dwa razy ? Noviteksowi za akcje i Novicie ? za scedowanie przysługującej jej opcji.Novitex sprzedał 383 965 akcji po 6,1 zł, czyli w sumie za 2,34 mln zł (kurs Novity na wczorajszym fixingu wyniósł 8,9 zł). Nie poniesie jednak straty na transakcji, ponieważ kupował walory jeszcze taniej. Novita z tytułu cesji otrzyma ponad 1,34 mln zł. W sumie więc inwestor kupował walory giełdowej firmy po ponad 9,58 zł.Można się zastanawiać, po co komplikowanie operacji, która mogła wyglądać bardzo prosto ? sprzedaż walorów przez spółkę zależną na rynkowych zasadach. Fakt, że gotówka wpłynie też do spółki-matki ma jednak istotne znaczenie. Novita, która przełożyła termin spłaty zobowiązań z tytułu emisji obligacji zamiennych, potrzebuje pieniędzy na regulowanie długów. Zapowiadała porządkowanie aktywów w celu uzyskania dodatkowych wpływów. Dla niej więc najlepszym rozwiązaniem jest taka transakcja, przy której przynajmniej część pieniędzy bezpośrednio zasila jej własną kasę. Giełdowa spółka, zgodnie z porozumieniem z obligatariuszami, musi im spłacić teraz ponad 8 mln zł, resztę do końca lutego 2001 r.Co ciekawe jednak, umowa z inwestorem także zawiera opcje. Novita ma prawo do odkupienia akcji w okresie od 30 listopada br. do 30 listopada 2001 r., po 9,79 zł za walor plus rynkowy koszt pieniądza (WIBOR + marża). Inwestor ma zaś prawo zażądać w okresie od 1 do 31 grudnia 2001 r., by akcje od niego odkupiono.Jeśli Novita odkupi własne akcje, to zapewne je umorzy. Ma zgodę WZA na buy back, który może objąć ok. 22% walorów przedsiębiorstwa. PARKIET informował już, że zarówno papiery znajdujące się w rękach Noviteksu, jak i zgoda na buy back udzielona przez akcjonariuszy, mogą być wykorzystane w taki sposób, który pozwoli na doraźne zasilenie finansowe giełdowej spółki. Wczorajsza transakcja jest częścią takiego mechanizmu.W rękach Noviteksu nadal pozostaje znaczący pakiet walorów spółki--matki ? ok. 15%. Przedstawiciele Novity twierdzą, że rozważają podpisanie ze spółką zależną kolejnej umowy opcji. Czy później opcja mogłaby być scedowana na jakiegoś inwestora ? to także pozostaje na razie w sferze rozważań. Nie da się jednak wykluczyć, ze cała operacja zostanie powtórzona.Pozostaje pytanie, kto kupił akcje Novity od Noviteksu, by ?przechowować? je w zasadzie do czasu, kiedy spółka-matka zdecyduje się na ich odkupienie lub wskaże innego nabywcę. Przedstawiciele spółki informują jedynie, że kupującym jest instytucja z odpowiednim doświadczeniem, która prowadziła tego typu operacje. Będzie ona musiała się ujawnić w związku z przekroczeniem progu 5% głosów na WZA.Wydaje się jednak, że instytucją tą może być BGŻ (ewentualnie BM BGŻ), który jest jednym z bardziej znanych ?parkingowych? na naszym rynku. Na to wskazywałyby także nieoficjalne informacje uzyskane przez PARKIET.
K.J.