Brak strategii rozwojowej słabą stroną TDC
Problemy, które dotknęły ostatnio czołowe przedsiębiorstwa telekomunikacyjne w Europie, nie ominęły duńskiego operatora TDC, znanego poprzednio pod nazwą Tele Danmark. Niepomyślna koniunktura sprawiła, że wyniki tej firmy były w ubiegłym roku gorsze niż przewidywano, a tegoroczne perspektywy są również niekorzystne.Być może inwestorzy wybaczyliby duńskiej spółce niepomyślne rezultaty finansowe, zwłaszcza że w równie złej sytuacji znaleźli się jej potężniejsi konkurenci. Nie ten czynnik zniechęcił ich jednak do akcji TDC. Uczestników rynku rozczarował brak odpowiedniej w obecnych warunkach strategii rozwojowej. Kierownictwo firmy nie przejawia inicjatywy, aby poprawić efektywność czy rozszerzyć zakres świadczonych usług, gdy tymczasem inne spółki podejmują energiczne kroki zmierzające do scalenia europejskiej telekomunikacji.TDC zaczęto oceniać krytycznie latem 2000 r., gdy duński operator przegrał przetarg ze szwedzkim przedsiębiorstwem Telia na kontrolny udział w drugiej pod względem wielkości norweskiej firmie telekomunikacyjnej ? Netcom. Publikacja w lutym niekorzystnych wyników i pesymistycznych prognoz pogorszyła dodatkowo reputację firmy, pobudzając wyraźny spadek ceny jej akcji. Notowania TDC obniżyły się wówczas aż o 25% w ciągu zaledwie dwóch sesji. Dodatkowym bodźcem do wyprzedaży walorów duńskiego operatora była seria nieprzychylnych rekomendacji udzielonych spółce przez biura maklerskie.Niektórzy analitycy nie wyobrażają sobie, w jaki sposób TDC mógłby stosunkowo szybko odzyskać przychylność inwestorów. Ich zdaniem, jedynym czynnikiem zachęcającym do lokowania kapitałów w walory duńskiej firmy może być ich niska cena w porównaniu z notowaniami innych skandynawskich spółek tej branży. Stosunek ceny do spodziewanego w tym roku zysku wynosi dla TDC tylko 17, wobec 22 w odniesieniu do fińskiej Sonery i około 50 do szwedzkiej Telii.Argument ten może okazać się jednak za słaby, aby przekonać uczestników rynku do akcji duńskiego operatora. Inwestorzy chcieliby bowiem dostrzec zdecydowaną zmianę pasywnego zachowania zarządu. Jeżeli to nie nastąpi, zainteresowanie walorami TDC mogłoby pobudzić już tylko wprowadzenie na giełdę wydzielonych przez firmę jednostek względnie perspektywa przejęcia całej spółki przez silniejszego rywala.
A.K. ?The Wall Street Journal Europe?