Ceny akcji na warszawskiej giełdzie zaczęły rosnąć. Po pozytywnych sygnałach, jakich dostarczyły naszemu rynkowi giełdy azjatyckie, zaczęły drożeć głównie walory spółek technologicznych i o dużej kapitalizacji ? m.in. PKN Orlen i banków. Ostatecznie czwartkowa sesja zakończyła się wzrostem kursów akcji aż 75 spółek z notowań ciągłych. Wiara we wzrosty przez większą część notowań nie była jednak zbyt silna i handel odbywał się przy niewielkich obrotach (345 mln zł w notowaniach ciągłych). Inwestorzy wyraźnie czekali na sygnały zza oceanu, gdzie w środę doszło do drastycznego spadku. Czwartek okazał się jednak bardziej przychylny ? Nasdaq na otwarciu wzrósł o 2,73% i powrócił ponad 2 tys. pkt. (2025,84), a Dow Jones zyskał 0,45% i znalazł się powyżej pułapu 10 tys. pkt. (10 020,77).
? Uważam, że obecnie jesteśmy już w okresie formowania się drugiego dna. Z punktu widzenia analizy technicznej, niebezpieczna granica 10 000 punktów, którą przebił w dół Dow Jones, może rokować zarówno wzrosty, jak i spadki. Ale jestem optymistą, uważam, że wyprzedaż rynku jest dość duża. Od środy widać też już większą aktywność inwestorów instytucjonalnych ? dodał Stanisław Ozga z HSBC. Zainteresowanie inwestorów w Warszawie skupiło się na spółkach technologicznych, dzięki czemu TechWIG wzrósł o 5,5%, do blisko 900 pkt. Najwięcej skorzystał Optimus (ponad 13%), który drożał jednak również w środę. Doceniono też ComArch (6,6%), ale indeksy pociągnęła TP SA, która zyskała 4,5%. Jeszcze lepszy wynik miał PKN Orlen ? 5,8%. WIG20 wzrósł o 3,5%, a WIG ? 2,7%, niższe wzrosty odnotowały MIDWIG ? 2,2% i NIF ? 1,4%.Zdaniem Tomasza Mazurczaka z DI BRE Banku, pojawiły się już brakujące do zwrotu na rynku akcji dwa elementy: paniczna wyprzedaż i wyczerpanie się podaży w oczekiwaniu na posiedzenie Fed. Rynek wciąż jednak zachowuje się bardzo ostrożnie. W każdej chwili może nastąpić zabójczy cios np. w postaci rozczarowującej obniżki stóp procentowych w USA.Zachowawczą postawę inwestorów najlepiej obrazowały wahania indeksów na giełdach europejskich, dodatnie zmiany mieściły się w granicach 0,5?1%.? Panuje duża niepewność, ale inwestorzy powoli wracają, wierząc w chociaż krótkie wzrosty ? mówi Emil Onyszczuk, makler DI BRE Banku.
H.K.