Część spółek, w których mają udziały fundusze zarządzane przez Enterprise Investors, przeżywa kłopoty. Panaceum mają być programy restrukturyzacyjne wprowadzone w tych firmach, głównie w ubiegłym roku. Z zapowiedzi przedstawicieli EI i zarządów spółek wynika, że zakończą się one powodzeniem, jednak opóźni to realizację zysków.W kilku spółkach giełdowych, w których EI ma znaczne pakiety, pojawiły się kłopoty, z którymi nie poradziły sobie dotychczasowe zarządy. ? Rozwój firmy i jej restrukturyzacja muszą być prowadzone przez jej zarząd. Oczywiście, strategia jest uzgadniana z nami. Czasami decydujemy się na wynajęcie firmy konsultingowej, która ma więcej pomysłów na restrukturyzację ? powiedział PARKIETOWI Michał Rusiecki (na fot.) z Enterprise Investors. W ubiegłym roku prezesów zmieniono m.in. w Elektrobudowie i Polfie Kutno.Jeden z większych programów restrukturyzacji skutecznie przeprowadzono w Polarze. ? Zmodernizowana została produkcja, poprawiono jakość wyrobów. W stosownym momencie zorganizowaliśmy wejście inwestora branżowego do spółki ? stwierdził Michał Rusiecki. Program naprawczy jest również wprowadzany w innych spółkach, w których duże udziały posiadają fundusze należące do Enterprise Investors. W zeszłym roku zaczęto restrukturyzować Polfę Kutno, w której fundusze EI mają 69-proc. udział w głosach. Zmiany zaczęły się od roszad personalnych. W połowie zeszłego roku zmieniono zarząd spółki. Najpierw zwolniono dyrektora ds. finansowych. Po nim z firmy odszedł dotychczasowy prezes ? Wiktor Tomusiak. Zastąpił go Janusz Guy. Nowe kierownictwo firmy przyznało, że dotychczas popełniano w spółce błędy, m.in. w księgowości. Szukano również oszczędności nie w tym segmencie, gdzie tkwią rezerwy. Polfa Kutno zdecydowała się na opublikowanie na 2001 rok prognozy wyników finansowych. Zakłada ona wypracowanie 16,5 mln zł zysku netto, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 192,5 mln zł, co oznacza, że restrukturyzacja przyniosła oczekiwane efekty. Kłopoty spółki w 2000 roku oraz brak inwestora strategicznego wpłynęły na spadek jej wyceny rynkowej. Na początku zeszłego roku kurs akcji Polfy Kutno wynosił 78,2 zł, a już na koniec 2000 roku cena walorów spadła do 56,9 zł. Spadek kursu mógłby być jeszcze wyższy, gdyby firma nie zdecydowała się na przeprowadzenie skupu własnych akcji z rynku.Kilka miesięcy temu program restrukturyzacyjny wprowadzono w Elektrobudowie, w której fundusze kontrolują 25% kapitału akcyjnego i głosów na WZA spółki. Po zmianie zarządu w lipcu 2000 roku Elektrobudowa opracowała strategię dalszego rozwoju, zgodnie z którą zwolniła ponad 500 osób, co pozwoliło na obniżenie kosztów działalności. Zmienić ma się również struktura produkcji. Elektrobudowa chce być głównym dostawcą systemów średnich napięć, a także zająć się świadczeniem usług związanych z monitorowaniem procesów technologicznych, nadzorem nad nimi oraz sterowaniem nimi. Zdaniem zarządu, widać już efekty prowadzonych działań naprawczych. Mimo przeszło 7 mln zł straty poniesionej w zeszłym roku, prezes spółki planuje osiągnięcie 18,3 mln zł zysku netto w 2001 r. Od początku 2000 roku akcje spółki znajdują się w trendzie spadkowym. Do końca 2000 r. cena papierów obniżyła się o przeszło 35%, natomiast w bieżącym roku kurs spadł o kolejne 25%. Inwestorzy są prawdopodobnie rozczarowani, że spółka wciąż nie pozyskała inwestora branżowego.Znacznie mniej drastyczny był proces restrukturyzacji w Stomilu Sanok oraz w Kętach. ? Firmy te przeprowadzały programy naprawcze, dążąc jednocześnie do rozwoju. Spółki obniżały koszty działalności. Inwestowały też w technologie, zwiększały udziały rynkowe ? mówi Michał Rusiecki. Kurs walorów Stomilu Sanok znajduje się na poziomie mniej więcej sprzed roku, kiedy akcje te rynek wyceniał na 33 zł. W kilkunastu ostatnich miesiącach ich kurs ulegał jednak znacznym wahaniom, co można tłumaczyć podobnie jak w przypadku Elektrobudowy ? oczekiwaniem na wejście do spółki inwestora strategicznego. Na przejściowy wzrost kursu miało też wpływ skupowanie przez Stomil w drodze wezwania własnych walorów (w 1999 roku spółka skupowała akcje z rynku, co jednak nie doprowadziło do zwyżki kursu). W kwietniu ub.r. firma chciała skupić z rynku ponad 800 tys. akcji, oferując 40 zł za walor. Udało się skupić 1/3 akcji.Akcje Kęt, które również poszukują inwestora branżowego, przyniosły inwestorom spadek wartości portfela. W ostatnich 15 miesiącach straciły na wartości prawie 33%. Enterprise Investors jeszcze w 1999 roku nie wykluczał sprzedaży posiadanego pakietu akcji Kęt inwestorowi branżowemu. Tymczasem do tej pory firma nie ma wsparcia ze strony strategicznego partnera, co prowadzi co spadku kursu. Enterprise Investors wychodząc z inwestycji sprzedaje najczęściej udziały inwestorom branżowym. Fundusz jest przy tym znany z tego, że jeżeli wycofuje się z giełdowych inwestycji, to zarobić na tym mogą w równym stopniu akcjonariusze mniejszościowi. Tak się stało np. w Polarze i w PPAB.Obecnie w portfelu funduszy, założonych przez Enterprise Investors, znajduje się ok. 30 polskich spółek. Większość jednak ma status niegiełdowy. Firmy te reprezentują różne branże. Od działających w branży nowych technologii (np. E-point, Teta) do przedsiębiorstw produkcyjnych (np. Fala czy Produkcja Opakowań Blaszanych). Inwestycje giełdowe również reprezentują wiele sektorów. ? W każdą z giełdowych inwestycji wchodziliśmy w podobny sposób. W momencie ich prywatyzacji kupowaliśmy znaczne pakiety akcji, a potem spółki decydowały się na wejście na GPW ? stwierdził Michał Rusiecki. Jego zdaniem, giełda pozwala na przejrzystość inwestycji należących do funduszu. Zapowiedział też, że kolejne spółki z portfela EI będą wchodziły na GPW. Na początku 2002 roku zadebiutować ma W. Kruk. Nieoficjalnie wiadomo, że do wejścia na giełdę przygotowuje się również Eldorado.Fundusz Enterprise Investors jest obecny w Polsce od 1990 roku. W skład EI wchodzi kilka funduszy, m.in. Polish Enterprise Fund IV, Polish Enterprise Fund, Polish Private Equity Fund I i II oraz Polish-American Enterprise Fund. Dotychczas w Polsce zainwestowały one 550 milionów USD.
Ewa Bałdyga