Drożeją akcje MOL, który ubiega się o Rafinerię Gdańską
We wtorek na giełdach w naszym regionie nadal miały miejsce niewielkie obroty. Indeksy po poniedziałkowych zwyżkach tym razem spadły w umiarkowanym stopniu. Uwagę przyciągała silna przecena akcji Philip Morris CK w Pradze i popyt na walory, ubiegającego się o Rafinerię Gdańską, koncernu MOL w Budapeszcie.
BudapesztWe wtorek na giełdzie budapeszteńskiej nie zdołano utrzymać poniedziałkowych wzrostów i wskaźnik BUX obniżył się o 0,88%, do 6801,54 pkt. W defensywie znalazły się przede wszystkim dwie spółki ? największy na Węgrzech producent farmaceutyków Gedeon Richter oraz bank OTP. Natomiast większemu spadkowi wskaźnika zapobiegł popyt na walory koncernu petrochemicznego MOL. ? Wielu inwestorów kupowało papiery tej spółki, licząc, że wygra ona rywalizację z brytyjską firmą Rotch Energy o przejęcie polskiej Rafinerii Gdańskiej ? powiedział Reuterowi Peter Nagy z biura maklerskiego Takarek Broker. Jednocześnie wskazał on jednak, że na giełdzie wciąż notowano niskie obroty. Jego zdaniem, wielu graczy powstrzymuje się od podejmowania decyzji inwestycyjnych, czekając już na czwartkową decyzję EBC w sprawie stóp procentowych.PragaO 0,85%, do 442 pkt., spadł we wtorek wskaźnik PX 50, mierzący koniunkturę na praskiej giełdzie papierów wartościowych. Przyczyniła się do tego silna wyprzedaż walorów dwóch spółek ? koncernu telekomunikacyjnego Ceske Radiokomunikace i firmy branży tytoniowej Philip Morris CR. Akcje pierwszej z tych spółek staniały aż o 6,7%, a przyczyniły się do tego spekulacje, iż podczas planowanej prywatyzacji walory Ceske Radiokomunikace będą prawdopodobnie wyraźnie tańsze, niż wcześniej planowano. Prawdziwe załamanie przeżył natomiast producent wyrobów tytoniowych ? Philip Morris. Wtorek był pierwszym dniem, kiedy notowano jego akcje bez prawa do dywidendy za 2000 r. W tych okolicznościach inwestorzy, którzy kupili wcześniej te papiery licząc na podział zysku spółki, masowo zaczęli się ich pozbywać i staniały one aż o 13,3%. Wbrew tendencji zdrożały natomiast o 4,1% akcje koncernu energetycznego CEZ. ? Inwestorzy, którzy sprzedawali akcje telekomów, uznając tę inwestycję za zbyt ryzykowną, zwrócili się ku tradycyjnym spółkom, takim właśnie, jak CEZ ? tłumaczył w rozmowie z Reuterem Richard Skacel, makler z biura Raiffeisen Capital & Investments.MoskwaPodczas wczorajszej sesji na giełdzie moskiewskiej prawie nie zmienił się główny tamtejszy indeks ? RTS. Stracił on zaledwie 0,11%, by zamknąć dzień na poziomie 175,18 pkt. Aktywność inwestorów była bardzo niska, a pewnym zainteresowaniem cieszyły się tylko walory koncernu naftowego Łukoil, który opublikował dobre wyniki finansowe za 2000 r., według międzynarodowych standardów rachunkowości ? GAAP. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI