Raiffeisen dokupuje

W wyniku czwartkowych pakietówek kolejne prawie 5% akcji NFI Foksal znalazło się pod kontrolą Raiffeisena. Na razie jednak inwestor nie informuje oficjalnie o zakupach, co oznacza, że realizuje je we współpracy z innymi podmiotami.Dogadanie się funduszy z grupy Everest Capital z Raiffeisenem oznacza spore przetasowania w akcjonariacie funduszy. Dokonują się one w transakcjach pakietowych. Pierwsze transakcje pozasesyjne miały miejsce w dniu podpisania porozumień między Everestem a Raiffeisenem. W związku z nimi Foksal poinformował, że Poland Opportunity Fund sprzedał ponad 1 267 tys. akcji NFI, reprezentujących 4,22% głosów na WZA. W rękach tego inwestora znajduje się jeszcze ponad 2,5 mln akcji funduszu (8,64% kapitału zakładowego). Sprzedaży tych papierów można oczekiwać w najbliższym czasie. Także Poland Opportunity Fund sprzedał wówczas ponad 772 tys. akcji 7 NFI im. Kazimierza Wielkiego (2,57% głosów na WZA). W rękach inwestora został jeszcze pakiet 3,08% akcji, ale o ich sprzedaży nie będzie musiał już informować.Na razie wciąż nie wiadomo, kto przed kilku dniami sprzedawał akcje Zachodniego NFI (w tym wypadku zrealizowano dwie pakietówki ? w sumie właściciela zmieniło prawie 10% akcji NFI). Obok Poland Opportunity sprzedającym mógł być Everest.W czwartkowych transakcjach pakietowych właściciela zmienił kolejny pakiet walorów Foksala. Chodzi o 1,48 mln akcji (4,95% kapitału). Papiery mógł sprzedawać także Poland Opportunity Fund albo inny podmiot z grupy reprezentowanej na rynku przez Macieja Radziwiłła. Transakcję zawarto po 3,75 zł za akcję (o 10 gr mniej niż w pakietówkach sprzed kilku dni).Na razie wszystkie transakcje są realizowane w taki sposób, że właściciela zmieniają pakiety zapewniające mniej niż 5% głosów na WZA. To być może tłumaczy, dlaczego informacjom o tym, kto sprzedawał akcje, nie towarzyszą komunikaty o kupujących. Wiadomo wprawdzie, że kontrolę nad NFI przejmuje Raiffeisen, jednak czyni to przy pomocy, jak wynika z naszych informacji, kilku podmiotów. Operacja realizowana jest przy tym w taki sposób, by uniknąć obowiązku ogłaszania wezwania.

K.J.