tj. ok. roku 2008, Stalexport SA zacznie dzielić się wpływami z
autostrady ze Skarbem Państwa. Zrefundowany też będzie kredyt z
Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (ok. 225 mln zł i
odsetki), który Skarb Państwa zaciągnął niegdyś na modernizację
drogi.
Stalexport Autostrada Małopolska SA szacuje, że w tym roku
przychody z poboru opłat wyniosą co najmniej 50-60 mln zł, przy
kosztach utrzymania i eksploatacji rzędu 2 mln zł miesięcznie,
czyli ok. 24 mln zł rocznie. Przychody przeznaczane są też na
inwestycje, remonty i refundację kredytu zaciągniętego przez
Skarb Państwa.
Jak powiedział Niemczyński, w tym roku nie jest planowana
podwyżka opłat. Za przejazd całego odcinka kierowcy samochodów
osobowych płacą obecnie 10 zł, ciężarówek - 22 zł. Połowa opłaty
pobierana jest przy wjeździe, połowa - przy zjeździe z
autostrady. Prawdopodobnie w połowie przyszłego roku będzie
można płacić kartami kredytowymi oraz na szerszą niż dotychczas
skalę korzystać z rozmaitych zniżek i abonamentów.
Płatny odcinek autostrady A-4 między Katowicami a Krakowem
liczy blisko 61 km. Drogą jeździ ok. 17 tys. samochodów na dobę
(średnia roczna). Przed wprowadzeniem opłat - na początku
kwietnia 2000 roku - było ich ponad 20 tys. Od tego czasu
autostradą przejechało ok. 5,5 mln aut. Natężenie ruchu ma
charakter sezonowy - latem jest to ok. 20 tys. samochodów na
dobę, zimą - ok. 14-15 tys.
Prezes Niemczyński ma nadzieję, że dobry standard o