Agora SA podwyższyła cenę w wezwaniu do sprzedaży 1.254.000 akcji AMS do 70 zł za akcję z 63 zł - poinformował Credit Suisse First Boston, pośredniczący w wezwaniu. Jednocześnie Agora poinformowała, że wezwanie dojdzie do skutku jeśli złożone zostaną zapisy na sprzedaż co najmniej 1.003.394 akcji, dających 20 proc. głosów na WZA AMS. Jest to już druga podwyżka ceny akcji w wezwaniu Agory. Zapisy w wezwaniu Agory będą trwały do 11 kwietnia. Agora ogłosiła wezwanie 26 marca do sprzedaży 1.254.000 akcji AMS, stanowiących 24,99 głosów na WZA spółki, po 60 zł za akcję, a 9 kwietnia podwyższyła ceną oferowaną za jedną akcję do 63 zł. Jest to także drugie wezwanie na akcje AMS. We wtorek francuska spółka JCDecaux wezwała do sprzedaży 1.254.000 akcji AMS, dających prawo do 24,99 proc. głosów na WZA spółki, po 66 zł za akcję. Przyjmowanie zapisów w tym wezwaniu będzie trwało od 17 do 30 kwietnia. Podczas wtorkowej sesji obrót akcjami AMS był zawieszony. W poniedziałek na koniec sesji za jeden walor AMS, po wzroście o 1,9 proc., płacono 60,1 zł. Francuzi w komunikacie zapowiedzieli, że zamierzają uzyskać status inwestora strategicznego w AMS oraz będą wspierać spółkę w jej działalności. Nie wykluczają także, że w przyszłości zwiększą zaangażowanie w AMS. Jednak jednego z głównych akcjonariusz AMS BBInvestment dotychczas nie zadawalały ceny proponowane w wezwaniach. BBInvestment zapowiadał dotychczas, przed podwyższeniem ceny w wezwaniu Agory, że nie zamierza odpowiadać na wezwanie JCDecaux ani na wezwanie Agory. Piotr Karmelita, członek RN AMS, reprezentujący BBInvestment poinformował PAP we wtorek, że spółka nie zamierza odpowiedzieć na wezwanie JCDecaux gdyż cenę, jaką spółka ta proponuje za akcje AMS, jest zbyt niska. BB Investment ma 36,67 proc. akcji AMS SA oraz 37,75 proc. głosów na WZA spółki. Karmelita dodał, że wezwanie Agory na akcje AMS BBInwestment potraktował wrogo, gdyż wydawca "Gazety Wyborczej" deklarował wcześniej, że nie ma zamiaru ogłaszać wezwania. "Spółka Decaux, w przeciwieństwie do Agory, nigdy nie deklarowała, że nie ogłosi wezwania na akcje AMS, dlatego jej wezwania nie traktujemy wrogo" - powiedział Karmelita. Jego zdaniem, JCDecaux jest lepszym inwestorem dla AMS niż Agora, gdyż jest spółką z branży reklamy zewnętrznej. "JCDecaux prawdopodobnie nie spodziewa się nawet, że odpowiemy na to wezwanie, jednak skupuje akcje, aby nie dopuścić do sytuacji, w której Agora mogłaby dysponować zbyt dużym pakietem akcji AMS i ułatwić sobie ewentualne negocjacje dotyczące przejęcia spółki" - powiedział Karmelita. AMS jest właścicielem ogólnopolskiej sieci billboardów i citylightów oraz nośników wielkoformatowych typu backlight. Pozostali akcjonariusze AMS to BGŻ SA (8,3 proc. kapitału i 6,98 proc. głosów) oraz Outdoor Capital Establishment (OCE), który ma 6,1 proc. kapitału i 5,1 proc. głosów na WZA. Zysk netto AMS w 2000 roku wzrósł do 16 mln zł wobec 9,8 mln zł na koniec 1999 roku. Przychody spółki ze sprzedaży wzrosły ze 115,7 mln zł w 1999 roku do 189,5 mln zł na koniec 2000 roku.

(PAP)