Templeton domaga się miejsca w radzie nadzorczej CEZ
Templeton Asset Management zamierza zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy czeskiego koncernu energetycznego CEZ, aby przeforsować obecność swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej spółki ? donosi Bloomberg. Fundusz z Singapuru już od ponad roku bezskutecznie domaga się miejsca dla reprezentanta mniejszościowych akcjonariuszy w radzie, a teraz jest to jeszcze bardziej istotne ze względu na planowaną na ten rok prywatyzację CEZ. Templeton, który jest również udziałowcem kilku polskich spółek (m.in. Elektrim i BSK) i także na naszym rynku domaga się większych praw dla mniejszościowych akcjonariuszy, posiada obecnie 5% walorów CEZ. Nie ma jednak żadnego przedstawiciela w 12-osobowej radzie nadzorczej koncernu. Zasiada w niej natomiast aż 8 przedstawicieli czeskiego skarbu państwa, posiadającego 67,6% akcji spółki, pozostałe 4 przypadły zaś, zgodnie z prawem obowiązującym w Czechach, reprezentantom pracowników firmy. Tymczasem fundusz argumentuje, że również chciałby być lepiej informowany na temat planowanych strategicznych posunięć, takich jak właśnie zbliżająca się prywatyzacja spółki. ? Naszym zdaniem, bardziej niezależna rada nadzorcza spółki to korzystne rozwiązanie dla CEZ, który zyskałby większe zaufanie na rynku kapitałowym ? napisał w specjalnym oświadczeniu szef Templetona Mark Mobius, dodając, że dzięki temu czeski rząd mógłby też mieć silniejszą pozycję w rozmowach z ewentualnym inwestorem strategicznym w spółce i mógłby wynegocjować wyższą cenę za posiadany pakiet akcji CEZ.Czeski rząd zamierza sprzedać 67,6% akcji CEZ wraz z większościowymi udziałami w sześciu regionalnych firmach będących dystrybutorami energii elektrycznej w Czechach. Więcej szczegółów tej operacji miało zostać podane do publicznej wiadomości już w ub.r., jednak ostatecznie nie doszło do tego, za co obwiniano m.in. zdymisjonowanego przed dwoma tygodniami ministra finansów Pavla Mertlika. Obecne zmiany w resorcie, zdaniem wielu analityków, mogą znów opóźnić prywatyzację, jednak innego zdania jest Templeton. ? Chcielibyśmy zachęcić czeskie władze do sprzedaży akcji CEZ jeszcze w tym roku, ponieważ uważamy, że jest to realny termin. Tylko wówczas spółka będzie miała czas na przygotowanie się do wzmożonej konkurencji na rynku energetycznym, który niebawem zostanie zliberalizowany ? twierdzi Mark Mobius. Jego zdaniem, tylko wejście do CEZ strategicznego inwestora będzie sprzyjać wzrostowi zysków spółki i pomoże w jej wewnętrznej restrukturyzacji.W ub.r. rząd wybrał nową radę nadzorczą CEZ, która otrzymała również większy wpływ na kontrolę zarządu firmy (w jej kompetencjach znalazło się m.in. powoływanie zarządu). Już wtedy Mark Mobius wystosował specjalne pismo do czeskiego premiera ? Milosa Zemana, domagając się większych praw dla mniejszościowych udziałowców.
Ł.K., Bloomberg