Problemy z systemami informatycznymi
Rozpoczęcie działalności Biura Informacji Kredytowej zostało mocno nagłośnione. Wydawało się wtedy, że przyszła kryska na nieuczciwych kredytobiorców.Tak się jednak nie stało.Działający praktycznie od początku tego roku BIK obsługuje ok. 20 banków, ale wciąż nie współpracują z nim najwięksi. Przedstawiciele biura liczą jednak, że taka współpraca wkrótce stanie się dla banków koniecznością.Zadaniem Biura Informacji Kredytowej jest informowanie banków o tym, jakie kredyty zaciągnął ich przyszły klient, jak szło mu ich spłacanie i czy kolejny dług przypadkiem nie przekracza jego możliwości finansowych. Aby BIK mógł funkcjonować w ten sposób, konieczna jest wymiana danych z bankami. Nie da się tego robić co jakiś czas, bo dane mogłyby być dostarczone zbyt późno, nie można też przepisywać bankowych raportów ręcznie, bo taki system generowałby zbyt dużo błędów. Informacje powinny trafiać na bieżąco do systemu komputerowego. I to jest przyczyna problemów BIK.Z Biurem nie współpracuje Bank Pekao, mimo że jest jednym z założycieli tej instytucji, choć ? jak zapowiada jego rzecznik Sebastian Łuczak ? ma taki zamiar. Na razie jednak ze względu na przebudowę systemu informatycznego Pekao nie byłby w stanie generować i przekazywać BIK-owi wszystkich danych koniecznych dla tej instytucji. Przebudowa systemu informatycznego Pekao ma potrwać do końca przyszłego roku i choć zdolność generowania danych na potrzeby Biura bank może uzyskać wcześniej, trudno stwierdzić kiedy to nastąpi.Zdaniem Sebastiana Łuczaka, ta sytuacja ma dobre strony dla BIK, które tymczasem nabierze doświadczenia w zarządzaniu zebranymi informacjami. Problem jednak w tym, że nie wiadomo, na jakich danych BIK miałby się uczyć. Z biurem nie współpracuje inny wielki detalista, czyli PKO BP. Umowę dopiero negocjuje BPH, podobnie jak PBK, który jest ?na etapie ostatecznych uzgodnień?. Z kolei BIG-BG ? jak mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik banku ? także nie przesyła informacji. Powód ? to znowu system komputerowy.? Ze względu na znacznie dla nas ważniejsze projekty strategiczne, współpraca ta na dobre się jeszcze nie zaczęła ? powiedział.Wiesław Wyszogrodzki, prezes BIK (na fot.), również potwierdza, że powodem niepodpisania z Biurem umów przez największe banki są problemy z systemami informatycznymi.? Okazało się, że deklarowane przez banki możliwości komputerowe inaczej wyglądają w rzeczywistości ? powiedział. Jego zdaniem, wiele banków ma systemy, które koncentrują się na produkcie, a nie na kliencie. ? Po przystąpieniu do nas, jeden z banków odkrył, iż ta sama osoba ma 20 rachunków w 20 jego oddziałach ? powiedział. ? Wyobraźmy sobie, że teraz ta osoba robi debet w każdym z tych oddziałów po 10 tys. zł. Bank może w rezultacie stracić 200 tys. zł.W tej chwili spośród dużych detalistów z BIK-iem współpracują: Bank Zachodni, Bank Śląski, Bank Handlowy, BGŻ i WBK. Łącznie biuro obsługuje 20 banków i gromadzi już informacje o 23% rynku kredytowego. Prezes Wyszogrodzki przyznaje, że niepełna baza spowodowana brakiem dużych detalistów utrudnia życie jego klientom, ale ? jak twierdzi ? nie miną nawet dwa lata, gdy Biuro będzie posiadało dane o 100% kredytobiorców detalicznych. ? Liczba kredytów zagrożonych rośnie, a zła jakość portfela wiąże się przecież z koniecznością tworzenia rezerw ? powiedział. ? To zaś z kolei są coraz większe środki. Poprawa jakości portfela mogłaby bankom przynieść spore oszczędności.
M.S.