Nowelizacji budżetu nie będzie

Minister finansów Jarosław Bauc (na fot.) powiedział, że wzrost PKB w tym roku wyniesie 4%. Zaprzeczył jednak, jakoby konieczna była nowelizacja budżetu.W budżecie na rok bieżący zaplanowano wzrost gospodarczy na poziomie 4,5%. Oznacza to, że spowolnienie gospodarki, wywołane wysokimi stopami procentowymi, okazało się głębsze, niż oczekiwano. Przykładem może być fakt, iż resort gospodarki spodziewa się, iż tempo wzrostu gospodarczego wyniesie w I kw. 2,3% PKB, czyli będzie nieco niższe niż w ostatnim kwartale roku ubiegłego, gdy wyniosło 2,4% PKB.Według prognoz resortu finansów, po wzroście PKB w I kw. na poziomie zbliżonym do osiągniętego pod koniec ubiegłego roku, gospodarka zacznie przyspieszać, zwłaszcza w III i IV kw.Mimo rewizji prognoz dotyczących wzrostu gospodarczego ani Jarosław Bauc, minister finansów, ani Janusz Steihnoff, minister gospodarki, nie widzą powodów do nowelizacji budżetu. Pierwszy przyznał, iż deficyt budżetowy na koniec kwietnia przekroczy 80% planu całorocznego, jednak potem, zwłaszcza w II połowie roku, wzrosną dochody budżetu. Minister Steinhoff powiedział, iż nie wyklucza, że w przyszłości pojawią się przesłanki do zmiany ustawy budżetowej Jednak ? jego zdaniem ? deficyt ekonomiczny na koniec roku spadnie do 1,8% PKB, czyli poziomu założonego w budżecie. Tymczasem większość analityków uważa, iż szanse na osiągnięcie takiego poziomu deficytu są niewielkie i w rzeczywistości będzie on bliski 2,7% PKB, czyli poziomu zeszłorocznego.

M.S., PAP