Dresdner Kleinwort Wasserstein o polskiej gospodarce
Za pozytywną niespodziankę uznał bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein wstępne dane na temat deficytu płatności bieżących. Z drugiej strony jednak wskazuje, że odzwierciedlają one ?dalszy anemiczny wzrost importu?, co należy uznać za potwierdzenie, iż rynek wewnętrzny przeżywa recesję.Zdaniem analityków tego banku, z punktu widzenia wpływów budżetowych jest to wiadomością złą, a z punktu widzenia Ministerstwa Finansów ? zapewne również nieoczekiwaną, choć w pewnym stopniu łagodzi zaniepokojenie władz możliwością, że poprawiający się bilans obrotów z zagranicą odwróci swój trend.Sytuację makroekonomiczną Polski zajmujący się rynkiem instrumentów dłużnych ekonomiści DrKW określili mianem ?niestabilnej równowagi?. Zdaniem analityków tego banku, w sprawie perspektyw wzrostu gospodarczego rząd ulega poczuciu samozadowolenia. Kwestionują oni w szczególności oficjalne prognozy tegorocznego wzrostu PKB (4,0-4,5%), gdy ? według nich ? wyniesie on zaledwie 2,5% (jest to najbardziej pesymistyczna z prognoz publikowanych przez wielkie banki zachodnie ? przyp. M.K.). Zwracają w szczególności uwagę, że władze nie widzą żadnej innej siły motorycznej zdolnej do pobudzenia gospodarki, oprócz spodziewanych obniżek stóp procentowych.?Polski rząd czeka szok w postaci negatywnego wzrostu gospodarczego, który spowoduje znaczne niedobory budżetowe? ? stwierdza Dresdner Kleinwort Wasserstein. Jego zdaniem, Ministerstwo Finansów nie jest przygotowane na przewidywane duże luki w tej dziedzinie. Ekonomiści DrKW uważają też za całkiem prawdopodobne, że w atmosferze przedwyborczej rząd nie będzie chętny ani do cięć budżetowych, ani do kroków prowadzących do zwiększenia wpływów, zwłaszcza że może nie uzyskać w tej sprawie większości w Sejmie. Rozbieżność między zakładanym, tegorocznym deficytem budżetowym a faktycznym szacują więc na 1,5% PKB, co oznacza, że ?deficyt ekonomiczny? wzrośnie do 3,3% PKB.Jeśli chodzi o wpływy z prywatyzacji, to DrKW sądzi, że ich założona na ten rok wielkość zostanie osiągnięta, ale ich część, pozyskana ze źródeł zagranicznych, będzie ?nieoczekiwanie mała? i będzie zależeć od decyzji France Telecom w sprawie zwiększenia posiadanego pakietu akcji TP SA.Mimo takiej sytuacji budżetu, Dresdner Kleinwort Wasserstein spodziewa się, że do końca roku Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe jeszcze o 400 punktów bazowych (jest to prognoza dwukrotnie większa od oczekiwań rynkowych) i że będą one redukowane dużymi krokami.Co się tyczy perspektyw złotego, DrKW podkreśla, że prawdopodobieństwo jego kryzysu jest pomijalne, ale w II półroczu kurs naszej waluty będzie wyraźnie słabszy, a to na skutek obniżenia stóp procentowych, mniejszego napływu zagranicznych inwestycji bezpośrednich, zmniejszonego zainteresowania Polską ze strony zagranicznych inwestorów portfelowych, których zniechęcą problemy budżetowe, oraz przypuszczalnego odwrócenia się korzystnego dotychczas trendu deficytu w bilansie płatności bieżących. Według ekonomistów DrKW, proces ten jednak nie będzie miał charakteru stopniowego, ale ?w krótkim czasie nastąpi parę dużych ruchów?.Godne uwagi jest również, iż o ile ? zdaniem tego niemiecko-brytyjsko--amerykańskiego banku ? Polska zapewne znajdzie się w pierwszej grupie krajów przyjętych do Unii Europejskiej, to z trójki krajów środkowoeuropejskich właśnie kandydatura Polski w największym stopniu stoi pod znakiem zapytania ? przede wszystkim z uwagi na skalę barier, jakie nasz kraj będzie musiał na tej drodze pokonać, szczególnie w rolnictwie.
Mariusz Kukliński (Londyn)