Zbigniew Przesmycki złożył radzie nadzorczej rezygnację z funkcji prezesa zarządu Próchnika. Przyczyną jest ? jak wynika z komunikatu spółki ? zakończenie pewnego etapu restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Rada powołała na stanowisko prezesa Andrzeja Rokoszewskiego.Na razie nie wiadomo, jakie zmiany mogą nastąpić w działalności giełdowej spółki. Jej przedstawiciele są jednak przekonani, że rewolucji nie będzie, kontynuowane muszą być działania restrukturyzacyjne, zwłaszcza zmierzające do poprawy rentowności. ? W tej chwili, jeżeli chodzi o Próchnik, można wyróżnić część pełniącą rolę operatora rynkowego, zajmującego się przede wszystkim handlem i część produkcyjną. Pierwsza funkcjonuje bardzo dobrze. Jeśli chodzi o zakład produkcyjny, to podpisaliśmy kontrakt z Hugo Bossem, który angażuje 4/5 mocy produkcyjnych. W związku z tym przed kilku dniami zawarłem porozumienie o zatrudnieniu 100 osób w ramach prac interwencyjnych. Zatrudnienie dodatkowych osób w ramach prac interwencyjnych osłabia dzięki związanym z tym dopłatom niekorzystne efekty sytuacji na rynku walutowym. Sądzę zatem, że zostawiam Próchnik w momencie, w którym przed firmą stoją bardzo dobre perspektywy ? powiedział PARKIETOWI Zbigniew Przesmycki, dotychczasowy szef Próchnika.W I kwartale br. Próchnik zanotował 4,1 mln zł przychodów ze sprzedaży. Strata na działalności operacyjnej wyniosła 1,37 mln zł, a strata netto 1,71 mln zł. Jednak zarząd zapowiada systematyczną poprawę wyników w następnych miesiącach, zwłaszcza w sezonie jesiennym. W ub.r. Próchnik wypracował 31,22 mln zł przychodów i 15,74 mln zł straty netto. Wyniki skonsolidowane były znacznie gorsze (około 53 mln zł straty przy przychodach sięgających 278 mln zł), na co wpływ miały rezerwy na utratę wartości spółek zależnych, które wcześniej tworzone były tylko na poziomie spółki-matki. Najważniejszy obecnie dla firmy kontrakt z Hugo Boss AG dotyczy produkcji około 370 tys. sztuk płaszczy i kurtek o wartości około 14 mln DEM.Komentując w liście do akcjonariuszy skonsolidowany raport roczny, Zbigniew Przesmycki zaczął od przeprosin. ?Nie mogę tego listu rozpocząć inaczej, jak tylko przepraszając Państwa za ogromny zawód, jakiego doświadczacie niezmiennie od 1997 roku inwestując wasze pieniądze w akcje Próchnika? ? napisał. Jego zdaniem, utworzenie w 1997 roku grupy było błędem. Przeceniono zarówno wartość każdej ze spółek, których siła wynikała z obrotów z rynkiem wschodnim, jak i skalę efektów synergicznych możliwych do osiągnięcia. Jednak, w ocenie b. prezesa, likwidacja w niedalekiej przyszłości grupy i naprawa Próchnika daje mu niezłe perspektywy na przyszłość.
Nowy prezes Próchnika Andrzej Rokoszewski ma 41 lat. Studiował na University of Pennsylvania. W 1992 r. uczestniczył w General Motors Europe ? Executive Management Program w Szwajcarii. Właśnie od pracy w GM rozpoczął karierę zawodową. W 1992 r. pełnił funkcję konsultanta w General Motors Europe. W 1993 r. trafił do General Motors Poland, gdzie pracował jako kierownik sprzedaży. W latach 1994-96 pracował w Signature Enterprises Inc., Filadelfia jako dyrektor sprzedaży i marketingu. Kilka następnych lat spędził jako konsultant w Harvard Institute for International Development w Kijowie. W latach 1997-98 był prezesem Browarów Zachodnich Lubusz, a ostatnio prezesem Drobia SA, spółki ze Studzienic, zajmującej się hodowlą drobiu. Drobia należała do portfela Octava NFI (Octava jest zarządzana przez KP Konsorcjum, kierujące również NFI Piast ? głównym akcjonariuszem Próchnika). Fundusz sprzedał tę spółkę na początku br.
K.J.