Wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem niezdecydowania i strachu. Strachu o to, by nie zostać z akcjami, na wypadek gdyby w USA i Eurolandzie nadeszła korekta, i strachu, by nie zostać bez papierów, gdyby wzrost miał być kontynuowany. Najpierw otwarcie z okolicach środowego zamknięcia, potem wyraźny i szybki zjazd na wysokość 15 550 pkt, a następnie konsekwentna zwyżka do poziomu środowego zamknięcia. Ponownie rynek rozpędzany był siłą Elektrimu, do którego chwilami dołączał PKN i KGHM. Wsparcie przyszło także z giełdy niemieckiej. Na wykresie dziennym choć w części zanegowana została negatywna wymowa kombinacji świecy środowej i wtorkowej, a cień wczorajszej zdaje się potwierdzać, że siła popytu jest wciąż znaczna. Niewątpliwie pozytywnym sygnałem jest fakt, że średnia z 15 sesji przedostała się ponad średnią z 45 sesji. Ostatni raz sygnał taki został wygenerowany na początku grudnia ubiegłego roku i zaowocował dość znaczącym wzrostem. Zauważalna jest również pewna analogia z tamtym okresem ? teraz również, podobnie jak i w tamtym okresie, indeks testuje swój poprzedni lokalny wierzchołek.Być może sygnał do wzrostu dadzą oscylatory. One jednak, podobnie jak WIG, zmagają się ze swymi poprzednimi szczytami. Największą wagę przywiązuje do Ultimate i MACD. Drugi z nich dał silny sygnał zakupu, przebijając jednocześnie swą średnią i poziom równowagi.