WARSZAWA (Reuters) - Doprowadzając do odwołania Barbary Lundberg z funkcji prezesa Elektrimu, Vivendi Universal umocnił swoją pozycję w walce z Deutsche Telekom o kontrolę nad spółką, uważają analitycy.
Nowa rada nadzorcza Elektrimu odwołała w piątek wieczorem Lundberg na kilka tygodni przed jej planowaną rezygnacją, a do czasowego pełnienia obowiązków prezesa powołała Waldemara Siwaka, przewodniczącego rady nadzorczej z ramienia akcjonariuszy finansowych.
Za kadencji Lundberg kosztowne zakupy na rynku telekomunikacyjnym, między innymi większościowego pakietu akcji Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) i operatora telewizji kablowej Bresnan, doprowadziły Elektrim na skraj bankructwa.
Odwołanie Lundberg usuwa kolejną przeszkodę blokującą Vivendi drogę do zwiększenia udziałów w Elektrimie. Vivendi chce, by Elektrim odkupił odeń udziały w PTC, płacąc za nie akcjami nowej emisji.
Obecnie Vivendi posiada wspólnie z Elektrimem 51 procent w PTC, podczas gdy resztę akcji kontroluje Deutsche Telekom.