Podczas pierwszej sesji w tygodniu nie została wyjaśniona sytuacja w segmencie spółek o największej kapitalizacji. Brak sesji w Stanach Zjednoczonych tylko sprzyjał uspokojeniu, obserwowanemu w poniedziałek na parkiecie blue-chipów. Wprawdzie świeca o wyglądzie szpulki została ukształtowana niżej niż poprzednie, jednak wciąż aktywność strony podażowej nie doprowadziła do przełamania wsparcia w postaci krótkoterminowej i średnioterminowej średniej kroczącej, znajdujących się na wysokości 1445 pkt. Pokonanie tego wsparcia otworzy drogę niedźwiedziom ku poprzednim minimom lokalnym, jednak aby do tego doszło, strona podażowa musi najpierw sprowadzić indeks poniżej strefy 1450?1460 pkt. Wczorajsze spadki potwierdziły sygnały wygenerowane przez oscylatory szybkie przed dwoma dniami. Wolumen spadł wyraźnie, wskazując na spadek potencjału strony popytowej. Długoterminowa średnia krocząca na poziomie 1510 pkt. wydaje się obecnie barierą trudną do sforsowania przez byki. Żadna ze stron uczestniczących w wymianie nie dysponuje znaczną przewagą, toteż najprawdopodobniej rynek będzie poruszał się w trendzie horyzontalnym, a taka sytuacja jest niepożądana ani przez posiadaczy akcji, ani posiadaczy gotówki.