Jutrzenka SA

Ostatnie tygodnie przyniosły dość istotną zmianę układu sił na rynku akcji Jutrzenki.Doszło do przełamania ponadrocznej linii trendu spadkowego, w wyniku czego ostatniąprzeszkodą na drodze do jego zmiany w długim terminie pozostaje linia wyprowadzonaz historycznego szczytu. Przed jej przebiciem dojdzie zapewne do wykonaniaruchu powrotnego do pierwszej z nich.

AnalizaWalory Jutrzenki są znakomitym przykładem, że wychodzenie z bardzo długiego trendu spadkowego nie jest zadaniem łatwym i nie dokonuje się w ciągu kilku tygodni. W tym przypadku trend spadkowy ma swój początek jeszcze w roku 1997, kiedy to został ustanowiony historyczny szczyt na wysokości ponad 90 zł, a jego przezwyciężanie przybrało prawie książkowy charakter.Pierwsze symptomy poprawy kondycji walorów Jutrzenki można było zaobserwować jesienią minionego roku. Doszło wtedy do przełamania pierwszej ważnej linii trendu spadkowego, prowadzonej po szczytach z grudnia 1999 r. i lipca 2000 r. W tym momencie wyraźnie wzrosły obroty, choć trzeba przyznać, że od ponad roku utrzymują się one na bardzo niskim poziomie. Wzrosty nie potrwały wtedy długo. Jednak akcje Jutrzenki przełamały tylko minimalnie poziom jesiennego minimum, tak by dopełnić w całości ruch powrotny do wspomnianej linii trendu spadkowego.Takiemu zachowaniu kursu towarzyszyło pojawienie się na wskaźnikach tygodniowych pozytywnych dywergencji, które objęły MACD, Ultimate, RSI, akumulację-dystrybucję. Mnogość tych sygnałów, a także ich siła wpływa w zdecydowany sposób na zwiększenie wiarygodności koncepcji zakładającej wykonanie ruchu powrotnego i nadaje dynamiki przy wybiciu w górę. Kształtowanie się kursu w II kwartale br. to potwierdziło.Z początkiem kwietnia zaczęła się fala wzrostowa, która najpierw doprowadziła do wybicia ponad linię, łączącą szczyty z grudnia 1999 r. i 2000 r., a po chwilowej konsolidacji dotarła do głównej linii trendu spadkowego, wyprowadzonej jeszcze z historycznego maksimum. Ta bariera okazała się na razie zbyt silna, by pokonać ją ?z marszu?. Górny cień utworzonej wtedy tygodniowej świecy przekonuje, że przed podjęciem kolejnej próby przełamania konieczne jest zejście do poziomu około 14 zł, co wpisywałoby się w dotychczasowy schemat zachowania się walorów, gdzie po wybiciu powyżej oporu następował ruch powrotny. Potwierdzeniem szans na realizację takiego właśnie wariantu jest rysująca się w tym tygodniu czarna świeca, która tworzy formację zasłony ciemnej chmury.Można zastanawiać się, czy cofnięcie się aż do około 14 zł jest możliwe w kontekście napływających pozytywnych sygnałów. Obecnie wydaje się, że jest to nieuniknione z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest wielkość obrotów, które, co prawda, rosną w momentach wybijania się ponad kluczowe opory, ale i tak ich skala jest niewielka w porównaniu z I kwartałem minionego roku. To powoduje, że zmiany w strukturze popytu i podaży skutkują głębokimi zmianami cen. Poziomu równowagi nie przekroczył tygodniowy MACD, co jest sygnałem, że byki nie dysponują jeszcze odpowiednim zasobem sił. I wreszcie kształt świecy z ubiegłego tygodnia, której górny cień naruszył główną linię trendu przy stosunkowo wysokich obrotach, jest świadectwem dużego oporu ze strony sprzedających.Przy obecnej niskiej skali obrotów do wypełnienia zasięgu ruchu powrotnego może dojść w ciągu dnia, a na zamknięciu kurs może pozostać na wyższym poziomie.StrategiaWydarzenia ostatnich tygodni na rynku akcji Jutrzenki znacznie zwiększyły jego atrakcyjność jako potencjalnego miejsca zainwestowania kapitału. Wiele wskazuje na to, że walory spółki podjęły zdecydowaną próbę zmiany długoterminowego trendu na wzrostowy. Pokonane zostały kolejne linie trendu spadkowego, a ostatnią barierę dla realizacji takiego scenariusza stanowi główna linia wyprowadzona z historycznego maksimum.Wiele także wskazuje na to, że nieunikniony stanie się spadek w okolice 14 zł, który to moment można wykorzystać do zajęcia pozycji, przyjmując jednocześnie poziom aeptowanej straty na 11,90 zł. To musi oznaczać definitywne opuszczenie rynku. Bardziej ostrożni inwestorzy zaczekają z kupnem akcji do momentu pokonania głównej linii trendu spadkowego. n