Marek Sypek, były wiceprezes KGHM, zaprzeczył w środę, że kiedykolwiek zezwalał na przeprowadzenie nielegalnych transakcji walutowych lub inwestował na prywatny rachunek, używając jako poręczeń pieniędzy KGHM. Nigdy nie zezwoliłem na przeprowadzenie nielegalnych transakcji walutowych, nie inwestowałem też na prywatny rachunek, używając jako poręczeń pieniędzy KGHM Polska Miedź SA - powiedział Sypek na prywatnej konferencji prasowej zwołanej w środę. Podał jednocześnie, że kiedy prowadził sprawy finansowe spółki, odnotowała ona łącznie około 100 mln zł zysku na transakcjach walutowych. Powiedział także, że wszystkie transakcje walutowe w KGHM były przeprowadzone przez Departament Obrotu Dewizowego i Zabezpieczeń spółki. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez członków byłego zarządu KGHM Polska Miedź SA w zakresie transakcji dewizowych. Według doniesień poniedziałkowej Gazety Wyborczej , śledztwo to dotyczy głównie sprawdzenia działań Marka Sypka, który do 31 marca tego roku był wiceprezesem ds. finansowych KGHM Polska Miedź. W niedzielę zarząd KGHM Polska Miedź SA podał, że niektórzy członkowie byłego kierownictwa tej spółki są podejrzani o dokonanie nieautoryzowanych przez zarząd transakcji na rynku walutowym - między styczniem a marcem 2000 roku. Marek Sypek uważa, że podejmowane od blisko dwóch miesięcy przeciwko niemu działania policji wynikają z tego, że zasiada on, od 31 marca tego roku, w zarządzie Polkomtela (operatora sieci telefonii komórkowej Plus GSM) oraz wiążą się z jego stanowiskiem co do przyszłości aktywów tej spółki. Sypek powiedział, że 26 kwietnia, wcześnie rano, do jego prywatnego domu wtargnęła grupa 9 zamaskowanych osób z kompanii antyterrorystycznej wraz z policjantami z Centralnego Biura Śledczego. W wyniku omyłkowej - jak się później okazało - decyzji prokuratury w Zielonej Górze, przeszukano dom Sypka. Były wiceprezes KGHM Polska Miedź miał być podejrzany przez policję o handel narkotykami i nielegalną produkcję amfetaminy. Wydaje mi się, że ostatnie działania wymierzone w moją osobę mają związek z moją obecnością w zarządzie Polkomtela. Wydaje mi się, że gdyby mnie w tym zarządzie nie było, takich problemów bym nie miał - powiedział dziennikarzom Sypek. Powiedział również, że w czasie gdy zasiadał w zarządzie KGHM istniały pomiędzy nim, a obecnym prezesem tej spółki Marianem Krzemińskim rozbieżności co do losów telekomunikacyjnych aktywów KGHM Polska Miedź SA. Krzemiński zdołał przeforsować na przełomie lutego i marca tego roku wśród członków zarządu KHGM decyzję o przynajmniej niepowiększaniu posiadanych przez KGHM aktywów Polkomtela powyżej 20 proc. oraz decyzję o sprzedaży Telefonii Lokalnej - powiedział Sypek. Uważałem i nadal sądzę, że KGHM jest predysponowany do tego, aby kupować akcje Polkomtela, a nie je sprzedawać, ponieważ posiada duże możliwości generowania gotówki - dodał. Od pewnego czasu na rynku kapitałowym krążą pogłoski o możliwości sprzedaży przez spółki z dużym udziałem własności Skarbu Pańtwa, w tym KGHM, w sumie 60 proc. akcji Polkomtela będących w ich posiadaniu. KGHM Polska Miedź ma 19,6 proc. Polkomtela, operatora sieci Plus GSM, oraz 100 proc. Telefonii Lokalnej, dla której KGHM rozpoczął już poszukiwania inwestora. Największymi akcjonariuszami Polkomtela, poza KGHM Polska Miedź SA, są: PKN Orlen SA (19,6 proc.) oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA (16,05 proc.). Pozostali akcjonariusze to zagraniczne spółki: Vodafone Americas Asia Inc. (19,6 proc.) i Tele Danmark A/S (19,6 proc.). Dotychczas ewentualność sprzedaży posiadanego pakietu sugerowały PKN Orlen i Polskie Sieci Elektroenergetyczne. KGHM nie deklarował takiego zamiaru. Analitycy szacują, że polscy akcjonariusze mogą zarobić na sprzedaży akcji Polkomtela około 12 mld zł brutto. Całość Polkomtela została wyceniona przez nas na około 20 mld zł, czyli 60-procentowy pakiet, będący w posiadaniu polskich podmiotów ma wartość około 12 mld zł - powiedział PAP analityk BM BPH Stefan Knopik. Zdaniem analityków, decyzja o sprzedaży większościowego pakietu Polkomtela byłaby w dużym stopniu decyzją polityczną, mogącą przynieść znaczne dochody budżetowi z podatku od transakcji. Decyzja ta będzie w dużej części polityczna. To, czy dojdzie do skutku, będzie zależeć głównie od polityków, a nie akcjonariuszy. Na pewno jest duża motywacja, bo budżet ma poważne problemy - powiedział Krzysztof Rybiński, główny ekonomista ING Barings. Analitycy szacują, że do budżetu państwa z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych wpłynęłoby z tej transakcji około 3 mld zł. Ich zdaniem jednak, taka decyzja nie byłaby korzystna dla KGHM Polska Miedź SA. Nie sądzimy aby sprzedaż aktywów Polkomtela była dobrą opcją dla KGHM. Lepszym rozwiązaniem dla tej spółki byłoby odkupienie niemalże 20-proc. pakietu Polkomtela będącego obecnie w rękach PKN i dążenie do nabycia kontroli nad Polkomtelem - napisali w raporcie z 18 maja analitycy Erste Securities. Marek Sypek, zapytany o jego ewentualne odejście z zarządu Polkomtela powiedział, że rozważy taką możliwość wówczas, gdy taki wniosek zostanie postawiony przez akcjonariuszy Polkomtela i gdy z taką prośbą zwróci się do niego rada nadzorcza spółki.
(PAP)