Przemysł Elektromaszynowy

Od trzech miesięcy indeks Przemysł Elektromaszynowy koryguje bessę,poruszając się w trendzie bocznym. Nie oznacza to na szczęście, że nawykresach kursów spółek wchodzących w skład tej branży panuje marazm? większość porusza się w bardziej zdecydowanych trendach niż indeks.Warto bliżej przyjrzeć się wykresom Famotu, Hydrotoru, Wafapompu, ZPUEi ZREW-u. Liderem branży w ostatnich miesiącach były papiery Rafako.

Wykresy wymienionych wyżej pięciu małych spółek prezentują się korzystnie z punktu widzenia analizy technicznej. Famot już znajduje się w trendzie wzrostowym, pozostałe walory są na granicy takiej właśnie tendencji. Niestety, ich wspólną cechą jest bardzo niska płynność, ale to poważny mankament większości walorów notowanych na GPW.Branża na tle rynkuWykres wskaźnika siły relatywnej pokazuje, że indeks Przemysł Elektromaszynowy powinien zachowywać się lepiej od całego rynku. Jego wartości, po wybiciu z długoterminowego trendu bocznego, są najwyższe od ponad roku (wykres 1). Wprawdzie takie zachowanie wskaźnika nie gwarantuje zysku z inwestycji w akcje elektromaszynowe, ale jeśli już decydujemy się na inwestycję na GPW, to sektor elektromaszynowy powinien należeć do tych, do których trzeba zajrzeć w pierwszej kolejności.Analiza technicznaKierunek trendu wyższego rzędu dość dobrze oddaje wykres tygodniowy indeksu. Nie ulega wątpliwości, że przewagę na rynku, wraz z przełamaniem wzrostowej linii trendu na początku tego roku, mają niedźwiedzie. Główna linia trendu spadkowego, poprowadzona po szczytach z 1997, 1998 i 2000 roku, znajduje się obecnie na wysokości 1200 punktów (wykres 2).Ostatnia fala spadkowa rozpoczęła się w połowie sierpnia zeszłego roku i w jej ramach wartość indeksu spadła z 1468 do 1014 pkt. w połowie marca br. Właśnie od tamtej pory nieco więcej do powiedzenia mają na rynku byki, czego efektem jest trend horyzontalny, będący korektą wcześniejszych spadków.Granicę tendencji wyznacza od dołu linia poprowadzona po dołkach z połowy kwietnia i połowy maja, znajdująca się na wysokości 1060 pkt., stanowiąca najbliższą linię obrony (wykres 3). Jej przełamanie to sygnał powrotu do trendu spadkowego, po którym jedynym rozsądnym działaniem będzie wyzbycie się walorów z tej branży.Od góry wspomnianą konsolidację wyznacza linia poprowadzona po szczytach z początku kwietnia i początku czerwca, znajdująca się na poziomie 1140 pkt. Szanse na jej przełamanie określiłbym jako niewielkie. Zresztą nieznacznie wyżej znajdują się kolejne opory, wyznaczane przez dołek z połowy października i opisywaną wcześniej długoterminową linię spadkową (1200 pkt.), na której pokonanie byki nie wydają się mieć w tej chwili dość siły.Są przynajmniej trzy ważne fakty, które przemawiają za tym, że wybicie nastąpi dołem. Chyba najważniejszym jest ten, że trend boczny poprzedzony był spadkiem. A wybicie z ruchu horyzontalnego następuje najczęściej właśnie zgodnie z kierunkiem wcześniejszej tendencji. Istotne jest także, że cała konsolidacja nachylona jest w przeciwnym kierunku do wcześniejszego trendu, co jest charakterystyczne dla formacji korekcyjnych, a nie figur stanowiących podstawę do nowej tendencji. Wreszcie to, co byki i niedźwiedzie budują na wykresie, to mniejsza wersja formacji, którą widać na wykresie tygodniowym indeksu. A tamta formacja zakończyła się właśnie wybiciem w dół.Z wysokości formacji konsolidacji wynika, że w razie wybicia w dół, do którego dojdzie, jeśli wykres indeksu przełamie wsparcie na wysokości 1060 pkt., będzie można oczekiwać spadku wartości tego wskaźnika o 80 punktów, co oznacza, że indeks Przemysł Elektromaszynowy znajdzie się poniżej 1000 punktów.Ale tak wyznaczony zasięg zniżki to tylko minimalny ruch indeksu. Biorąc pod uwagę dość długi czas kształtowania figury, zawarty w niej potencjał spadkowy wydaje się dużo większy. Dlatego po wyłamaniu w dół oczekiwałbym, że wskaźnik Przemysł Elektromaszynowy będzie zniżkował przynajmniej do dołka z października 1998 roku, który znajduje się na poziomie 850 pkt.Ciekawe spółkiRafako ? lider branży w ostatnich miesiącach. Od końca lutego do końca maja notowania tej spółki wzrosły z 5,8 do 8,8 zł. Trwająca od czterech tygodni korekta nie doprowadziła na razie do załamania tej tendencji. Napór niedźwiedzi powstrzymany został na poziomie 8 zł, gdzie wsparcie wyznacza wzrostowa linia trendu, oraz szczyt z końca kwietnia. Będąc posiadaczem akcji Rafako, właśnie na poziomie 8 zł ustawiłbym zlecenie stop, chroniące osiągnięty wcześniej zarobek. Spadek poniżej tej wartości to jednoznaczny sygnał sprzedaży.Zainteresowanym kupnem tych walorów radziłbym powstrzymać się z zajęciem pozycji, dopóki nie zostanie przełamany szczyt na 8,8 zł. Kształtowaniu maksimum na tym poziomie pod koniec maja towarzyszyły wyjątkowo wysokie obroty, co ostrzega, że możemy tu mieć do czynienia z czymś więcej niż tylko lokalną korektą.Hydrotor ? ma szansę przejąć pałeczkę lidera od Rafako. Bykom udało się obronić trend wzrostowy na wysokości linii trendu i średniej z 45 sesji. Także szczyt pierwszej fali zwyżki (4,4 zł) nie został przekroczony, co jest zachowaniem charakterystycznym dla trendu wzrostowego.Przełamanie maksimum na wysokości 4,88 zł interpretowałbym jako sygnał kupna, po którym oczekiwałbym przyspieszenia tendencji wzrostowej. Oczywiście, spadek poniżej 4,4 zł taki scenariusz czyni mało prawdopodobnym.StrategiaIndeks tego sektora porusza się w trendzie bocznym, z którego wybicie powinno nastąpić dołem. Takie określenie tendencji nie zachęca szczególnie do inwestycji w akcje elektromaszynowe, szczególnie jeśli spojrzeć na koniunkturę panującą na szerokim rynku.Ale z drugiej strony, przemysł Elektromaszynowy leży nieco na uboczu głównego nurtu, a na dodatek jest grupa małych spółek, których wykresy wyglądają obiecująco. Dlatego jeśli przemawia do nas wykres Famotu, Hydrotoru, Wafapompu, ZPUE lub ZREW-u i nie boimy się niskiej płynności, to czemu nie spróbować zainwestować, nie zapominając oczywiście o wyznaczeniu z góry poziomu kursu, poniżej którego spadek zachęci nas do sprzedaży walorów. Połóżmy na tym poziomie zlecenie stop i podnośmy ten poziom, jeśli trend rozwinie się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. W ten sposób będziemy chronić nasze zyski.Taką strategię byłbym w stanie zaakceptować, dopóki indeks Przemysł Elektromaszynowy znajduje się w trendzie bocznym (lub wzrostowym). Wybicie z konsolidacji w dół usuwa ten sektor z kręgu moich zainteresowań.

Tomasz Jóźwik