- Po book-buildingu będziemy wiedzieć jak wygląda oferta i to będzie ostatni moment na podjęcie decyzji, czy rozsyłamy zaproszenia do inwestorów, czy rezygnujemy. Próbujemy jeszcze znaleźć kompromis, bo ciągle wierzymy, że dajemy ciekawą ofertę inwestorom. Jednocześnie jednak jesteśmy pełni obaw. Wydaje nam się, że jest to niekonwencjonalna oferta w okresie marazmu jaki panuje na parkiecie ? powiedział w rozmowie z Prawem i Gospodarką Mirosław Malinowski, prezes Zakładów Azotowych Puławy.