Przez większą część dnia złoty się umacniał i po południu przebiliśmy10% powyżej parytetu. Kończyliśmy jednak niżej. Wspólna waluta zbliżyła się do 0,86, ale poziomu tego nie udało się osiągnąć.

Rano za dolara płacono 4,235 zł, za euro 3,623 zł, odpowiadało to poziomowi 9,3%. W ciągu pół godziny dotarliśmy do 9,8%. Dolar potaniał o 3,2 grosza, wspólna waluta o 1,5 grosza. Potem złoty dalej się umacniał, ale proces ten był znacznie wolniejszy. Przed publikacją danych o inflacji (16.00) byliśmy na 10,2%. Kursy wynosiły 4,19 zł i 3,587 zł. Kończyliśmy na 9,55%. Dolara ceniono na 4,225 zł, euro na 3,61 zł.Inflacja spadła w czerwcu do poziomu 6,2%, rok do roku. Stało się to przede wszystkim za sprawą cen żywności, które obniżyły się o 0,4%. W następnych miesiącach możemy dojść w okolice 5,5%, rok do roku, będzie to typowa sezonowa poprawa. Potem CPI może jednak znowu zacząć rosnąć. Dane o inflacji nie wpłynęły pozytywnie na rynki. Złoty nieznacznie stracił, ceny obligacji spadły. Część inwestorów wykorzystała je zapewne do zamykania pozycji spekulacyjnych.Realizacja budżetu osiągnęła w okresie styczeń-czerwiec poziom 91,1%. To lepiej niż przed miesiącem. Poprawa wynika głównie z dodatkowych czerwcowych wpływów: drugiej raty za licencję UMTS oraz przekazania zysku NBP. Informacja ta nie miała wpływu na rynki finansowe.Dobre dane o inflacji cieszą, ale tak naprawdę największym problemem jest sytuacja budżetu. To właśnie ten element może zniechęcać inwestorów (szczególnie chodzi tu o działalność na rynku papierów skarbowych). W przypadku złotego dochodzi jeszcze innych czynnik: tu wciąż niektórzy inwestorzy mogą liczyć na wpływy prywatyzacyjne (choć, oczywiście, kwestie budżetowe też są bardzo ważne). Wydaje się jednak, że powrót do poziomów sprzed miesiąca nie jest już możliwy.W środę poznamy informacje o produkcji przemysłowej i PPI. Dzień później rozpoczyna się comiesięczne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Analitycy nie spodziewają się zmian stóp procentowych.W pierwszych transakcjach za euro płacono 0,855 dolara. W ciągu niecałej półtorej godziny dotarliśmy do 0,8586, lekka korekta na 0,8565, znowu w górę na 0,859 i pod koniec dnia wróciliśmy w okolicę poziomu z otwarcia. W ostatnich transakcjach wspólną walutę ceniono na 0,855 dolara.Poranne dane o niemieckich cenach w sprzedaży hurtowej wskazują na to, że spada presja inflacyjna. Wskaźnik osiągnął w czerwcu 3,1%, rok do roku, w porównaniu z 4,0%, rok do roku, w maju (średnia prognoz to 3,8%).Rynki oczekują na środowe wystąpienie szefa Fed Alana Greenspana. Ważne też będzie czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego.