Spadki na indeksie krajowych blue chipów zostały powstrzymane. Środowa formacja młota, a następnie formacja gwiazdy porannej skutecznie osłabiły aktywność strony podażowej. Poprawa koniunktury nie oznacza wcale, by niedźwiedzie zostały ostatecznie zniechęcone. Na razie należy zakładać, że poprawa jest jedynie tymczasowa, a podaż nie powiedziała wciąż ostatniego słowa. Najbliższą przeszkodą przed kontynuacją zwyżki jest krótkoterminowa średnia krocząca na wysokości 1230 pkt. Test tej średniej wykaże, do czego zdolne są byki. Kierunek trendu potwierdziły podstawowe indykatory.Obawy o deficyt budżetowy prysły z chwilą, kiedy okazało się, że rząd zaaprobował propozycje zgłoszone przez Ministerstwo Finansów. Burzliwe zmiany na rynku walutowym skończyły się równie szybko, jak zaczęły. Osłabienie złotego teoretycznie powinno przysłużyć się do wzmożenia zainteresowania inwestorów zagranicznych, jednak założenie to jest w sumie iluzoryczne, ponieważ klimat na emerging markets dawno nie był tak zniechęcający (Argentyna, Turcja).Zbliża się okres publikowania przez spółki publiczne wyników finansowych za II kwartał. Trudno przypuszczać, by stanowiły one miłą niespodziankę i inwestorzy przystąpili do akumulowania akcji. Spadek produkcji budowlano-montażowej jest dramatyczny i niektóre przedsiębiorstwa budowlane radzą sobie osiągając zyski z działalności pozaoperacyjnej.Zainteresowanie transakcjami na rynku akcji systematycznie maleje (obroty). Sezon ogórkowy rozpoczął się na dobre, co nie wróży dobrze akcjom.