Na krótko starczyło inwestorom zapału do akumulowania akcji. Wczoraj ponownie dominowała podaż. Pokonanie krótkoterminowej średniej kroczącej na poniedziałkowej sesji okazało się jedynym osiągnięciem strony popytowej. Wtorkowa sesja stanowi powrót do spadków, jednak byki mają wciąż szansę na zatrzymanie fali przeceny, pod warunkiem że nie zostanie przełamane poprzednie minimum, znajdujące się na wysokości 13 077 pkt. Ożywienie było tak krótkotrwałe, że nawet oscylatory szybkie nie zdążyły wniknąć w strefę wykupienia. Skromne obroty nie wskazują, aby do gry przyłączali się nowi inwestorzy.W sumie obraz niezbyt zachęcający do zajmowania długich pozycji. Na pocieszenie bykom warto dodać, że formacja gwiazdy porannej, ukształtowana w ubiegłym tygodniu, wciąż pozostaje ważna. Układ średnich kroczących jest charakterystyczny dla rynku niedźwiedzia wyższego rzędu. Na dłuższą aktywność strony popytowej nie ma co liczyć, dopóki nie zostanie pokonany opór na wysokości 13 875 pkt., gdzie znajdują się marcowe i kwietniowe minima. Samo przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej wydaje się niezbyt znaczącym sygnałem, świadczącym o przejmowaniu inicjatywy przez byki.