Spadki na warszawskiej giełdzie zmuszają spółki, które posiadają udziały w innych podmiotach giełdowych, do aktualizacji i powtórnej wyceny finansowego majątku trwałego. Przy stosowaniu takiego zabiegu firmy mają wolną rękę w wyborze metodologii ustalającej aktualną wartość posiadanych udziałów.

W niektórych z nich nowe wyceny w sposób zasadniczy mogą wpłynąć na osiągany zysk netto. Aktualizacji nie będą dokonywać te firmy, których podmioty zależne zostały przecenione najbardziej, czyli Howell (MCI) oraz ComArch (Interia).Udziały, które kwalifikują się do powtórnej wyceny, musi charakteryzować trwała utrata wartości, co oznacza, że ich wartość jest niższa od ceny nabycia, lub od średniej ceny z poprzedniego okresu bilansowego. Sama ustawa o rachunkowości nie precyzuje natomiast, w jaki sposób należy na nowo wyceniać przeszacowane aktywa. W praktyce wykorzystywanych jest kilka sposobów ustalania nowych wartości posiadanych akcji. Jednym z nich jest średnia cena walorów z trzech miesięcy. Kolejny ? to ustalenie średniej ceny z pominięciem wartości ekstremalnych, które mogą wypaczyć wartość akcji. Sposób obliczenia nowych cen posiadanych aktywów zależy więc częściowo od decyzji samej spółki-matki. Powoduje to powstanie różnych wartości aktualizacji, nie zawsze dokładnie odpowiadających rzeczywistej utracie wartości rynkowej posiadanych aktywów.Jednymi z większych inwestorów na GPW są giełdowe banki, które w sumie posiadają akcje za kilkaset milionów złotych. Banki traktują posiadane udziały w spółkach giełdowych jako lokacyjne lub handlowe. W przypadku potraktowania inwestycji jako lokacyjnej bank aktualizuje je według ceny nabycia pomniejszonej o wartość wynikającą z trwałej przeceny rynkowej danych walorów. W przypadku papierów handlowych i przeznaczonych do obrotu wartość aktualizacyjna sprowadzona jest do ceny akcji z ostatniego dnia bilansowego. Prym wśród banków, pod kątem inwestycji w spółki giełdowe, wiodą Bank Handlowy, Pekao SA, BRE Bank oraz Kredyt Bank. W przypadku Banku Handlowego największe straty ponosi on na inwestycji w Mostostal Zabrze, którego akcje 6. emisji obejmował po 12,5 zł. Papiery spółki budowlanej traktuje on jako lokacyjne. Bank musiał już nie raz dokonywać odpisów wartości akcji, bowiem akcje zabrskiej firmy od połowy roku 2000 znajdują się w trendzie spadkowym i obecnie kosztują około 5,5 zł. Tylko w II kwartale pakiet akcji Mostostalu Zabrze, należących do BH, staniał o 8,5 mln zł.BRE Bank co miesiąc robi wycenę papierów wartościowych, porównując wartość rynkową posiadanych papierów wartościowych z ceną nabycia.Jeśli wartość rynkowa jest niższa od ceny nabycia i bank stwierdza trwałą utratę wartości, wówczas na różnicę między tymi dwiema wartościami tworzona jest rezerwa na deprecjację wartości. Przy obecnym stanie prawnym wykazywanie wartości rynkowej ? jeśli jest ona wyższa niż cena nabycia ? nie jest możliwe.W przypadku papierów wartościowych z prawem do kapitału przeznaczonych do obrotu (papiery handlowe) są one ujmowane w księgach banku według wartości nabycia. W przypadku gdy wartość rynkowa na ostatni dzień okresu obrachunkowego (według kursu rynkowego) jest wyższa od ceny nabycia, zgodnie z zasadą ostrożnej wyceny, papier wartościowy, będący w obrocie giełdowym, jest prezentowany w cenie nabycia. Natomiast gdy wartość rynkowa na ostatni dzień okresu obrachunkowego według kursu rynkowego jest niższa od ceny nabycia, to bank różnicę, stanowiącą tzw. zniżkę wartości, zalicza w koszty operacji finansowych.W wyniku wzrostu ceny rynkowej papierów wartościowych, które w poprzednim okresie obrachunkowym odnotowały zniżkę wartości, bank dokonuje aktualizacji wartości zniżki najwyżej do ceny nabycia tych papierów wartościowych.Na pewno spadek wartości akcji podmiotów zależnych odczuł Mostostal Export. Jego giełdowe spółki zależne znajdują się w trendzie spadkowym. Zdaniem Magdy Kicińskiej, rzecznika prasowego firmy, problem polega na niskiej płynności akcji podmiotów zależnych. W efekcie, niewielka wartościowo transakcja giełdowa diametralnie zmienia wartość należących do Mostostalu aktywów. Aktualnie zarządzający zastanawiają się więc nad zmianą sposobu wyceny posiadanych aktywówStraciły również akcje spółki zależnej od Exbudu ? GPRD. Firma była zmuszona odpisać na ten cel ponad 2 mln zł, powodem jest deprecjacja akcji, które tylko w II kwartale staniały z 6 do 4 zł. Odpis ten wpłynął na osiągnięty przez Exbud zysk netto.Spadła wartość inwestycji Prokomu. Spółka ma udziały w dwóch giełdowych firmach z branży IT ? Softbanku i Ster--Projekcie. W tej drugiej firmie Prokom ma 1,37 mln akcji, które w II kwartale staniały z 16 do 10,7 zł. Prokom ma 1,6 mln akcji Softbanku, którego kurs w tym samym czasie spadł z 39 do 29 zł. W przypadku gdyńskiej spółki aktualizacja odbywa się według średniej ceny z ostatniego miesiąca przed pierwszym dniem nowego okresu bilansowego (średnia cena czerwca wynosi odpowiednio dla Softbanku 34,23 zł, dla Ster--Projektu zaś 12,09 zł). Jeszcze inaczej aktualizuje Elektrim, który wartość posiadanych przez siebie akcji sprowadza do ceny z ostatniego dnia bilansowego okresu, co oznacza, że ostatnia wycena spółek zależnych została dokonana według kursu z 29 czerwca.Trend spadkowy odczuł również Howell, który do niedawna posiadał 40% akcji MCI. Spółka obejmowała walory w dwóch transzach ? 12,5 mln po 1 zł oraz 500 tys po 7,1 zł. Firma zdążyła pozbyć się połowy akcji, teraz posiada ich 19,76%. Ich aktualna cena wynosi 2 zł. Mimo że akcje MCI bardzo mocno potaniały, to na razie Howell nie musi aktualizować wartości majątku finansowego, bowiem średnia cena nabycia tych akcji wyniosła 1,22 zł. Rezerwy na posiadane akcje Interii nie musiał także utworzyć ComArch. Stało się tak, ponieważ średnia cena nabycia akcji portalu wynosi 4,2 zł, a więc znacznie poniżej aktualnego kursu rynkowego (5,8 zł). N