W końcu sesji piątkowej na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie baryłka ropy gatunku Brent kosztowała prawie 26 USD, i była droższa o 3% niż tydzień wcześniej. Do zwyżki notowań, przyczyniły się m.in. sygnały z rynku amerykańskiego gdzie w sezonie wakacyjnym więcej niż się spodziewano spadły zapasy paliw płynnych, a na dodatek zmniejszyły się dostawy tego surowca ze złóż położonych w Zatoce Meksykańskiej wskutek panującego tam tropikalnego sztormu. Niepokojące były też informacja opublikowane przez największy europejski koncern naftowy ? Royal Dutch/Shell, który przy okazji publikacji wyników za pierwsze półrocze zapowiedział, że w drugiej połowie roku prawdopodobnie wielkość jego produkcji okaże się mniejsza od planowanej. Ta informacja w kontekście zapowiedzianej wcześniej redukcji wydobycia przez kraje OPEC, zachęciła do wzmożonych zakupów tego surowca.