Przy obrotach niecałych 60 mln zł rynek w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji, którą dla WIG20 wyznaczają wartości 1105 ? 1110 pkt. Wielkość obrotów, jak i szerokość konsolidacji pokazują, że na parkiecie w zasadzie nic się nie dzieje. Większość spółek pozostaje od początku na tym samym poziomie cenowym. TP. S.A. po niskim otwarciu przy 12,10 zł wspięła się do 12,40 zł i tu pozostaje trzecią godzinę. PKN jest przez prawie całą sesję notowany po 16,40 ? 16,50 zł. Jedynie KGHM wyraźnie obniżył loty i z wcześniejszych 14,10 zł spadł do poziomu 13,70 zł.

Poprawiła się sytuacja na rynku kontraktów terminowych na indeksy z USA. Te na Nasdaq rosną o 14 pkt., a na S&P o prawie 4 pkt. To daje nadzieję, że Nasdaq po dwóch dniach zmagań na wysokości lipcowych minimów spróbuje się odbić od 1960 pkt. Szybko jednak znajdzie poważny opór wyznaczony przez połowę świecy z ubiegłej środy przy 1990 pkt. Jeśli powiedzie się wzrost powyżej tej wartości, to nastąpi prawdopodobnie kolejny atak na prawie trzymiesięczną linię trendu spadkowego, która ostatnio powstrzymała zwyżkę. Dzisiejszy spadek będzie oznaczał przełamanie wsparcia i dalsze spadki. Widać więc, że Nasdaq znalazł się w bardzo ważnym momencie, gdzie nawet niewielki ruch w dół przyniesie silny sygnał pogorszenia koniunktury.

DJIA oddalił się w piątek od granicy 10.200 pkt. Oznacza to utrzymanie się w miesięcznym trendzie bocznym, którego górne ograniczenie znajduje się na wysokości 10.600 pkt. W przypadku tego indeksu do bardziej zdecydowanych wniosków będzie uprawniało wybicie z trendu horyzontalnego.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu