Trwająca przez większą część dzisiejszej sesji tendencja zniżkowa zatrzymała się na wysokości 1122 pkt. dla WIG20. Poziom ten nie jest przypadkowy, gdyż kilka punktów poniżej znajduje się dopiero co przełamany opór wyznaczony przez lokalne dno z 25 lipca. Wedle teorii analizy technicznej raz przełamany opór staje się wsparciem, więc zamknięcie poniżej 1118 pkt. należałoby uznać za sygnał wzrostu aktywności niedźwiedzi. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w końcówce lipca, kiedy to WIG20 przebił poprzednie dno, ale nie zdołał się utrzymać powyżej niego, co zaowocowało falą spadkową z pierwszej połowy sierpnia. Dlatego zamknięcie WIG20 poniżej 1118 pkt. będzie świadczyć o tym, że byki nie dysponują odpowiednim zasobem sił, by wzrostowa tendencja zagościła na dłużej. Trzeba też uwzględniać możliwość ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu, łączącej szczyty z końca maja i początku sierpnia. Jednak biorąc pod uwagę formę, w jakiej przebicie tej linii się odbyło, pozwala nie przywiązywać do tej linii zbyt dużego znaczenia. Dużo ważniejsza wydaje się obrona 1118 pkt.

Z wypowiedzi szefa komisji ekspertów do spraw budżetu wynika, że rezultaty jej pracy nie przyniosą rewelacji. Orłowski powiedział, że Ministerstwo jest fachowym ciałem i to nie politycznie, a ekonomicznie. Dodał, że sfinansowanie deficytu rzędu 88 mld zł jest niemożliwe. Tak więc rynek najprawdopodobniej nie otrzyma żadnych nowych informacji w kwestii budżetu i pozostaje czekać na dalsze decyzje Rady Ministrów. Złotówka nie zmieniła dziś prawie wcale swojej wartości zarówno względem dolara, jak i euro.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu