Inwestorzy oczekujący utrzymania poprawy koniunktury w najbliższych dniach mogą być zadowoleni z przebiegu wczorajszych notowań. Rynek został wystawiony na ciężką próbę związaną z dymisją Bauca oraz fatalnych notowań w USA. I próbę tą przeszedł pomyślnie, bo przecież można tak określić 0,5% spadek z pierwszych 4 godzin sesji i potem odrobienie strat i osiągnięcie niewielkiego zysku w oparciu o informacje o większym od oczekiwanego tempie wzrostu amerykańskiej gospodarki w II kwartale. Od strony technicznej bardzo ważne było utrzymanie się WIG20 powyżej obszaru świecy z 25 lipca. Można przyjąć, iż w obecnej chwili na wysokości 1114 ? 1118 pkt. znajduje się kluczowe wsparcie, którego utrzymanie pozwoli na kontynuację korekty wzrostowej.
Rynek coraz wyraźniej ignoruje informacje związane z budżetem. Wydaje się, że został on częściowo uspokojony zapewnieniami o maksymalnej wielkości deficytu na poziomie 40 mld zł, a z drugiej strony pogodził się z tym, że konkretne decyzje zapadną dopiero po wyborach. To otwiera pewną przestrzeń czasową dla możliwości uspokojenia i poprawy nastrojów na parkiecie i trwania ubiegłotygodniowych wzrostów.
Utworzenie w poniedziałek wysokiej czarnej świecy nakazuje uzależnić powrót zwyżek na rynek od przełamania połowy jej korpusu. Znajduje się on na wysokości 1135 pkt. i stanowi najbliższy opór. Początek sesji, który przynosi wzrost WIG20 o ponad 1%, czyli powyżej 1130 pkt. sugeruje podjęcie przez byki próby przebicia oporu. Obroty powyżej 25 mln zł odbiegają od tego, co notowaliśmy w ostatnich dniach w pierwszej godzinie. To daje nadzieję, że próba ta zakończy się sukcesem. Wtedy możliwy stanie się atak na SK-45 powyżej której indeks ostatni raz przebywał na początku czerwca.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu