Ruszają zapisy na Hetmana
Od dziś do 17 września będą przyjmowane zapisy na akcje Hetmana w ramach wezwania ogłoszonego przez NFI. Cena wynosi 5 zł i jest zbliżona do kursu giełdowego. Zdaniem analityków, to zbyt mało.Hetman nie ma obecnie żadnych własnych akcji. Chce kupić pakiet ponad 7,51 mln walorów, stanowiących 25% kapitału (i głosów) minus jedna akcja. Fundusz oferuje 5 zł za papier. Cenę ustalono, jak nas poinformowano w NFI, w taki sposób, by w stosunku do kursu notowanego w ostatnim czasie inwestorzy uzyskali 10-proc. premię. Ze względu na wezwanie kurs zbliżył się do oferowanego poziomu i wczoraj wyniósł na zamknięciu 4,91 zł.Hetman kontrolowany jest przez Bank Austria, który ma wraz z podmiotami powiązanymi ponad 50% akcji i prawo do wykonywania niespełna 50% głosów na WZA (taki rachunek opiera się jednak na bardzo ostrożnej interpretacji przepisów ustawy, zgodnie z którą do liczby głosów posiadanych przez daną grupę kapitałową wlicza się głosy posiadane przez biuro maklerskie zarządzające cudzym pakietem papierów wartościowych, fundusz inwestycyjny zarządzany przez TFI i biuro maklerskie pełniące funkcję animatora, wchodzące w skład tej grupy).Zdaniem analityków, ustalenie ceny jest najbardziej delikatną kwestią przy skupowaniu w drodze wezwania własnych akcji przez spółkę. Zarząd bowiem działa w sytuacji konfliktu interesów, w interesie firmy jest zakup walorów po cenie jak najniższej, w interesie akcjonariuszy ? zaoferowanie jak najlepszych warunków. Zarząd ma również tę przewagę nad akcjonariuszami, że lepiej zna sytuację firmy i wie, czy oferowana przez niego cena odzwierciedla wartość przedsiębiorstwa. Warto zauważyć, że Hetman notowany jest na GPW z 48-proc. dyskontem w stosunku do wartości księgowej. Albo więc oszacowanie majątku NFI w jego księgach jest zawyżone i cenę 5 zł można wtedy uznać za atrakcyjną, zwłaszcza że uwzględniała pewną premię w stosunku do kursu giełdowego, albo też cena wezwania jest zdecydowanie za niska w stosunku do rzeczywistej wartości aktywów NFI. ? Ta druga możliwość wydaje się bardziej prawdopodobna, a w takim przypadku premia zaoferowana w wezwaniu powinna być wyższa ? twierdzi jeden z analityków. W takim przypadku trudno sobie wyobrazić, by z inwestycji w NFI zdecydowały się wyjść instytucje z grupy Banku Austria, jeśli wierzą kontrolowanej przez siebie firmie zarządzającej majątkiem Hetmana, a tym samym wierzą, że wartość Hetmana jest wyższa niż wskazuje cena wezwania.Na pewno w wezwaniu nie weźmie udziału inny znaczący akcjonariusz funduszu ? Skarb Państwa ? kontrolujący ponad 14% akcji funduszu. Walory znajdujące się w rękach SP zarezerwowane są na wynagrodzenie dla firmy zarządzającej. Ponadto SP uważa za prawnie niemożliwy buy back w NFI, a do tego może zmierzać operacja Hetmana (fundusz kupuje akcje w celu odsprzedaży, ale nie jest wykluczone, że jeśli odsprzedaż mu się ?nie powiedzie?, zdecyduje się umorzyć własne akcje).
Krzysztof Jedlakkrzysztof. [email protected]