Można powiedzieć, iż dramaturgia dzisiejszych notowań zakończyła się przed południem. Od tej chwili WIG20 wszedł w trend boczny, który trwa do teraz. Ma on miejsce na wysokości 1145 pkt., czyli 0,6% powyżej piątkowego zamknięcia. Z każdą godziną sesji malała dynamika przyrostu obrotów, by w sumie zbliżyć się do 110 mln zł. A przypomnijmy, że przez pierwsze dwie godziny było to 60 mln zł.
Choć kolejny raz sesja pozostawiła pewien niedosyt, to można być z jej przebiegu zadowolonym. Wpisuje się ona w obraz trwającej korekty trendu spadkowego, która stanęła przed kolejną ważną próbą. Jest ona związana z dotarciem WIG20 do poziomu SK-45, na wysokości której wypadło dzisiejsze maksimum. Fakt, że kolejne opory są od siebie niewiele oddalone powoduje, że indeks powoli posuwa się w górę. Jednak pokonanie 1160 pkt. może ten proces przyspieszyć z tego względu, że wtedy najbliższym oporem będzie obszar 1200 ? 1210 pkt. Dlatego w najbliższym czasie będziemy się skupiać na tym, czy wspomniany opór zostanie przełamany. Jako wsparcie można wskazać zamknięcie z 24 sierpnia przy 1133 pkt.
Poniedziałkowa sesja to kolejny wyraz niewrażliwości naszego rynku na to, co dzieje się na zagranicznych giełdach. Pomimo tego, że w USA nie ma dziś sesji Paryż i Frankfurt odnotowują solidne zniżki ? nieco poniżej 2%. Właśnie w tym fakcie można po części upatrywać przyczyn ostrożności naszych inwestorów w popołudniowej fazie notowań. Nie zapominajmy też o jutrzejszym posiedzeniu Rady Gabinetowej, na której będą dyskutowane pomysły ratowania finansów publicznych. Minister Steinhof powiedział, że rząd przygotowuje dokument dotyczący stanu finansów publicznych na spotkanie z prezydentem. Dokument ten zostanie we środę poddany debacie w parlamencie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu