Dom Inwestycyjny BWE funkcjonuje od 1994 roku i ?od zawsze? należy do najmniejszych brokerów na polskim rynku. Jego licencja obejmuje podstawowy zakres działań, czyli m.in. oferowanie papierów w publicznym obrocie i handel papierami na własny rachunek, a także ? poprzez BWE AM ? zarządzanie cudzym pakietem i doradztwo inwestycyjne.W miesięcznych statystykach jego udział w obrotach warszawskiego parkietu z reguły nie przekraczał 1%, zwykle oscylując na poziomie 0,7? ?0,8%. W latach prosperity sieć biura liczyła kilka POK-ów, które prowadziły blisko 6 tys. rachunków inwestycyjnych. Okres rozwoju szybko jednak minął i nierentowne POK-i musiały być zlikwidowane. Zaczęto od POK-ów warszawskich, jeszcze w marcu 1999 roku Bożena Dewiszek, ówczesny prezes zarządu DI BWE, deklarowała, iż działalność poza stolicą nie będzie zawieszana, pomimo ponoszenia przez firmę strat.Słowa nie udało się jednak dotrzymać i broker musiał dokonać kolejnych cięć. Już w 2000 roku w ramach drastycznego programu naprawczego zamknięto 3/4 rachunków, z których większość nie generowała żadnych lub jedynie minimalne przychody dla firmy. Cięcia, choć na pewno przyniosły znaczne ograniczenie kosztów działalności, automatycznie odbiły się na pozycji brokera na rynku. Udział w obrotach spadł do 0,1%, ?w porywach? do 0,3%. Gwoździem do trumny była bessa, która w połączeniu z dalszymi redukcjami liczby klientów spowodowała spadek miesięcznych obrotów nawet poniżej 1 mln zł, co daje śladowy udział w rynku.
A.M.