Podczas gdy na NASDAQ był kontynuowany silny trend spadkowy (stracił on 6,5%), TechWIG zdołał zakończyć ubiegły tydzień na 1,9-proc. plusie. Na polskim rynku spółek teleinformatycznych znacznie poprawiły się obroty, które aż na dwóch sesjach przekroczyły 100 mln zł.

SiTech na tle GPWJeśli weźmiemy pod uwagę przyczyny zwyżek na warszawskim parkiecie, wyjaśnia się to, dlaczego TechWIG był silniejszy od indeksów zagranicznych. Podpisanie umowy Elektrimu z Vivendi i sprzedaż France Telecom pakietu akcji TP SA powstrzymały in westorów od wyprzedawania akcji spółek telekomunikacyjnych i informatycznych. TechWIG zyskał 1,9%, osiągając w czwartek miesięczny szczyt na wysokości 651 pkt. Niestety, powstała na wykresie luka hossy została szybko zakryta i TechWIG nie zdołał się już podnieść w piątek powyżej niej. Doji z długim górnym cieniem potwierdza natomiast siłę strony podażowej i oddala na razie szansę na wejście w szybki trend wzrostowy. Główna linia, ograniczająca od dołu trwające od trzech tygodni zwyżki, przebiega obecnie na wysokości 625 pkt., gdzie znajduje się również 14-sesyjna średnia krocząca. Jest to kluczowe z krótkoterminowego punktu widzenia wsparcie, którego przebicie będzie oznaczało zmianę trendu. Wskaźniki techniczne dla TechWIG zachowują się pozytywnie, wciąż w silnym trendzie wzrostowym znajduje się MACD, który jest już bardzo blisko poziomu równowagi. Wskaźnik ruchu kierunkowego ADX nadal silnie spada i jest obecnie blisko 7-miesięcznego minimum. Sugeruje to ostrożność przy stosowaniu technik bazujących na analizie trendu, niewykluczone bowiem, że Sitech pozostanie w średnioterminowej konsolidacji w strefie 580?650 pkt.Poza spółkami, które znajdują się w trwałych trendach spadkowych lub bocznych (np. TP SA, MCI, ComputerLand, Szeptel czy Netia) spora grupa firm z SiTech prezentuje się na tle rynku bardzo dobrze. Chodzi tu przede wszystkim o Elektrim, Optimus i Softbank. Od czerwcowego dołka Optimus zyskał 45%, co można już określić mianem hossy. Główna linia trendu oraz krótkoterminowa średnia znajdują się obecnie na wysokości 53 zł i wydaje się, że jest to dobre miejsce do zajmowania długich pozycji. Dwie czarne świece utworzone pod koniec ubiegłego tygodnia nie mają jeszcze negatywnego wydźwięku, a wszystkie popularne wskaźniki nakazują zajmowanie długich pozycji. Pozostałe dwie spółki ? Elektrim i Softbank wykazują na razie znacznie mniejszy potencjał wzrostowy, niewykluczone że niezdecydowanie byków przerodzi się na nich wkrótce w kolejny trend boczny.SiTech na tle rynkówzagranicznychWspółczynnik korelacji między Nasdaq Composite a TechWIG wyniósł w ubiegłym tygodniu ? 0,65, co potwierdza odwrotne zachowywanie się obu wskaźników. Nasdaq Composite zamknął się w piątek zaledwie 65 pkt. wyżej od kwietniowego, 31 miesięcznego minimum. Indeks ten wybił się w dół z kanału trendu spadkowego. Można oczekiwać, że przy poziomie wspomnianego dołka pojawi się silny popyt i nie zostanie on przebity w jeden dzień. Należy jednak pamiętać, że w tak silnym trendzie spadkowym, w jakim znajduje się Nasdaq Composite, można zapomnieć o kupowaniu jakichkolwiek akcji. Dopiero wyraźną obronę wsparcia na 1620 pkt. oraz przecięcie krótkoterminowej średniej będzie można traktować jako wstępny sygnał kupna. Poziom kwietniowego dna był natomiast testowany w piątek przez indeks największych 100 spółek ? Nasdaq 100. Zaledwie 0,5-proc. spadek tego wskaźnika przy jednoczesnej panice na akcjach tzw. starej ekonomii (DJIA stracił 2,4%) można określić jako sukces. Z technicznego punktu widzenia Nasdaq100 wygląda jednak tragicznie, RSI jest w strefie wyprzedania, a wszystkie popularne oscylatory wskazują na dominację bardzo silnego trendu.W oparciu o analizę rynku amerykańskiego i zachodnioeuropejskiego, gdzie wszystkie główne wskaźniki znajdują się w silnych trendach, kupowanie akcji jest wyjątkowo niewskazane. Próba złapania dołka jest bowiem w większości przypadków surowo karana przez rynek dotkliwymi stratami. W tej sytuacji pod znakiem zapyta nia stoi stabilne zachowanie się spółek z SiTech. Inwestowanie w spółki z tego indeksu, mimo że wygląda on z technicznego punktu widzenia nie najgorzej, jest obecnie bardzo ryzykowne.

Adam Łaganowski