Globalne spowolnienie dociera do Europy Środkowej

Gorsze wyniki finansowe wielu spółek wskazują na coraz większy wpływ globalnego spowolnienia gospodarczego na kraje Europy Środkowej ? Czechy, Polskę, Słowację, Słowenię i Węgry ? pisze we wtorkowym wydaniu ?Financial Times?.

Kraje te na ogół nie odczuły dekoniunktury w Stanach Zjednoczonych, ale są narażone na skutki ostatniego szybkiego spadku tempa wzrostu w Europie Zachodniej ? ich głównym rynku eksportowym. Skutki globalnego spowolnienia dla tego regionu nałożyły się na gwałtowny spadek tempa krajowego wzrostu w Polsce ? pisze FT. Częściowo rekompensuje je wciąż silne ożywienie w Rosji i Ukrainie, które trochę importują z Europy Środkowej, zwłaszcza produktów żywnościowych. Ekonomiści obniżają prognozy wzrostu gospodarczego tego regionu na bieżący rok o około pół punktu procentowego ? z 3,5?4% do ok. 3%. Największy spadek jest w Polsce, gdzie ograniczenia dostępu do kredytów ściągną w tym roku wzrost produktu krajowego brutto poniżej 2%, wobec 4,1% w poprzednim roku.Ze swym dużym rynkiem wewnętrznym Polska jest jednak najmniej spośród krajów środkowoeuropejskich narażona na skutki spadku eksportu. Stanowi on ok. 20% jej PKB, wobec ponad 60% w Słowacji. Dla wszystkich państw tego regionu Unia Europejska jest największym zagranicznym rynkiem, generując do 70% wpływów z eksportu w przypadku Polski i Węgier.W I półroczu eksport z Europy Środkowej szybko się zwiększał, na przykład z Węgier aż o 25%. Ale najnowsze dane wskazują na wyraźne spowolnienie. W lipcu w Czechach eksport wzrósł o 13,7%, wobec 19,1% w I półroczu. W Polsce, gdzie eksport wzrósł o 14% w pierwszych pięciu miesiącach ? w czerwcu spadł o 5,3% w lokalnej walucie. Zdaniem ekonomistów, dane czerwcowe mogą być jednorazowe, ale tendencja wolniejszego wzrostu jest niewątpliwa.Jednak dopóki spowolnienie w Unii Europejskiej nie przekształci się w głęboką recesję, ekonomiści przewidują, że środkowoeuropejski eksport nadal będzie rósł. Państwa z tego regionu wciąż bowiem zwiększają udział w tamtejszym rynku kosztem innych eksporterów, zwłaszcza z Azji.Znaczną część handlu stanowią wewnętrzne transfery w ramach wielonarodowych koncernów. Na przykład Volkswagen sprowadza do Niemiec części samochodowe, jak i całe pojazdy z Czech i Słowacji. Taki handel jest mniej wrażliwy na recesję niż zakupy u zewnętrznego dostawcy.Niemniej jednak obserwowany w ostatnich miesiącach spadek wzrostu zapewne się utrzyma. Grupa analityczna The Economist Intelligence Unit prognozuje, że w tym roku tempo wzrostu eksportu spadnie do ok. 10%, z 20?25% w 2000 r. Zgadza się z tą prognozą Stephen de Fries, ekonomista z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Powiedział on gazecie ?Financial Times?: ?Eksport się nie załamie. Daleko do tego. Tempo wzrostu może spaść do poziomu jednocyfrowego, ale to wciąż będzie wzrost?.

J.B., ?Financial Times?