Im bardziej będzie się przedłużać przerwa w funkcjonowaniu rynków akcji w USA, spowodowana konsekwencjami wtorkowego ataku na ten kraj, tym bardziej będzie rosło ryzyko pojawienia się problemów z płynnością wśród funkcjonujących na tamtym rynku instytucji finansowych. Mając na uwadze doświadczenie Fed w radzeniu sobie w kryzysowych sytuacjach, zgromadzone przez ostatnich kilkanaście lat, można założyć, że i tym razem groźba paniki na rynku zostanie odsunięta, tamtejsze indeksy nie spadną na otwarciu poniżej wcześniej oczekiwanych poziomów (ok. 1000 pkt. dla S&P 500), a cała sytuacja zostanie ?cynicznie? wykorzystana przez najaktywniejszych graczy do zajęcia długich pozycji. Rynek już teraz spodziewa się interwencyjnej obniżki stóp Fed jeszcze we wrześniu.Na dalszą metę wpływ ostatnich szokujących wydarzeń może być, niestety, bardzo niekorzystny. W czwartek w USA opublikowano najnowsze dane na temat nastrojów amerykańskich konsumentów. Wskaźnik Uniwersytetu w Michigan zanotował we wrześniu głęboki spadek z 91,5 do 83,6 pkt. W świetle najnowszych informacji nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ten sondaż nastrojów został zakończony 10 września, a więc dzień przed wtorkowym atakiem. Można sądzić, że ten silny trend spadkowy poziomu zaufania konsumentów zostanie wzmocniony przez szok spowodowany ostatnimi wydarzeniami. Tak więc dokładnie w chwili, w której ? zgodnie z tym, co mówią wyprzedzające wskaźniki koniunktury gospodarczej ? powinna się rozpocząć jej poprawa, oczekiwane ograniczenie konsumpcji odpowiadającej za 2/3 PKB w USA najprawdopodobniej zepchnie gospodarkę tego kraju w regularną recesję. Spodziewany skokowy wzrost wydatków wojskowych może zaś nie wystarczyć do stabilizacji poziomu PKB.