Ekonofizycy rosną w siłę
Analizą rynków kapitałowych zajmują się nie tylko finansiści, ekonomiści i matematycy, ale także fizycy, którzy za pomocą narzędzi oferowanych przez tę dziedzinę wiedzy próbują przewidzieć zmiany trendów.Uprawiana przez nich i dynamicznie rozwijająca się działka nosi nazwę ekonofizyki (econophysics), a pionierem jest Eugene Stanley, profesor fizyki z uniwersytetu w Bostonie.Ekonofizycy zmiany cen aktywów finansowych próbują objaśnić za pomocą praw rządzących zjawiskami naturalnymi ? trzęsieniami ziemi czy zachowaniem atomów. ? Ekonomiści zwykle wychodzą od modelu teoretycznego i następnie testują go przy użyciu rzeczywistych danych ? twierdzi E. Stanley. ? Fizycy swoje badania zaczynają od analizy faktów empirycznych.Tego rodzaju podejście usprawiedliwia sprzeczność między teorią ekonomiczną a rzeczywistością. Zdaniem Jean-Philippe?a Bouchauda, dyrektora zarządzającego Capital Fund Management, problem polega na sposobie konstruowania teorii ekonomicznych. W celu ich uproszczenia przyjmowane są mniej rygorystyczne założenia, a przecież dowody empiryczne powinny poprzedzać każdą koncepcję teoretyczną.Ekonofizycy postrzegają rynki finansowe jako kompleksowe, ewoluujące systemy, a zmiany wynikają z kolektywnego zachowania tysięcy inwestorów, traderów i spekulantów, którzy kupują i sprzedają aktywa z zamiarem osiągnięcia zysku. Wykorzystując modele symulacji komputerowej, podobne do tych, stosowanych przy badaniach interakcji między molekułami, fizycy próbują zbadać wpływ różnych strategii inwestycyjnych na cały rynek. Zamierzają określić proste zasady handlu, mogące wywołać silne ruchy na rynku.Krachy i spekulacyjne bąble, według ekonofizyków, to takie same stany przejściowe, jak te, pojawiające się w fizyce, kiedy pojedyncze atomy przechodzą z jednego stanu w drugi, np. ze stałego w ciecz.Niektórzy ekonofizycy uważają, że krachy można przewidzieć. Didier Sornette, profesor geofizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim, uważa, że krachy można prognozować, ponieważ przed każdym załamaniem zwiększa się częstotliwość zmian cen. Sornette zasłynął tym, iż zdołał przewidzieć wzrost indeksu Nikkei 225 w 1999 r.Ekonofizycy zwracają uwagę, że jedną z przyczyn klęski funduszu hedgingowego Long Term Capital Management trzy lata temu było wykorzystywanie modeli niedoceniających znaczenia takiego czynnika, jak zmienność rynku.
W.Z., Reuters