Niektóre rynki w Stanach znów działają
Po dwudniowej przerwie, spowodowanej atakiem terrorystycznym na USA, wczoraj wznowiły działalność niektóre rynki finansowe za Atlantykiem. Rozpoczęto obrót obligacjami rządowymi, których notowania gwałtownie wzrosły.Pracowały też niektóre giełdy terminowe, jednak nie obracano na nich kontraktami terminowymi i opcjami dotyczącymi akcji. Wciąż nie działały natomiast rynki akcji.
Już w pierwszej połowie wczorajszych sesji gwałtownie wzrosły notowania amerykańskich papierów rządowych. Walory te, uznawane za jedne z najbezpieczniejszych na światowych rynkach, zwykle cieszą się dużym powodzeniem w sytuacjach kryzysowych. Notowania 2-letnich obligacji skarbowych zwiększyły się o 1 pkt, a ich rentowność obniżyła się aż o 3,08%, do najniższego poziomu od 1972 r., kiedy to po raz pierwszy wyemitowano takie papiery. ? Nie dziwi wcale wzrost popytu na te papiery. Inwestorzy wolą teraz lokować środki w bezpiecznych aktywach, tym bardziej że poważnie obawiają się wyraźnego pogorszenia koniunktury gospodarczej ? powiedział Bloombergowi Marty Brennan, szef działu obligacji w UBS Warburg LLC, biura, które handlowało papierami ze swej siedziby w Stanford w stanie Connecticut. Wart podkreślenia jest fakt, że na rynku obligacji handlowała firma Cantor Fitzgerald, do tej pory największy gracz na rynku obligacji amerykańskich, posiadający w nim 25-proc. udział, której główna siedziba w World Trade Center została zniszczona. Handel rozpoczęły jednak jej placówki w Londynie, Tokio, a także filia znajdująca się w New Jersey.Wczoraj działalność wznowiły też giełdy terminowe z Chicago ? Chicago Board of Trade (CBOT) i Chicago Mercantile Exchange, gdzie obracano wszystkimi kontraktami poza tymi, które dotyczą akcji. Na pierwszym z tych rynków zwykle obraca się bardzo popularnymi kontraktami futures na indeks Dow Jones, na drugim zaś kontraktami terminowymi na drugi renomowany wskaźnik ? Standard & Poor's 500.Nie działały natomiast wczoraj wciąż rynki akcji. Przedstawiciele NYSE, Nasdaq i AMEX, których siedziby znajdowały się blisko od miejsca zamachu, deklarowali, że chcą uruchomić handel jak najszybciej, jednak padały głosy, że może to nastąpić dopiero w poniedziałek. Po raz ostatni giełdy nie działały tak długo podczas I wojny światowej, kiedy ich podwoje zamknięto aż na cztery miesiące. Także znajdująca się w bliskim sąsiedztwie nowojorska giełda kupiecka (NYMEX), gdzie obraca się m.in. kontraktami na surowce, nie uruchomiła wczoraj handlu w tradycyjnym systemie open-outcry. Starano się natomiast rozpocząć po południu dwugodzinny obrót elektroniczny za pośrednictwem łączy internetowych.
ŁUKASZ KORYCKI