Inwestorzy uspokoili się w drugiej fazie sesji

Sesje na wszystkich parkietach naszego regionu miały nerwowy początek. Inwestorzy wyczekiwali bowiem na otwarcie notowań w USA. Z czasem nastroje poprawiły jednak pozytywne informacje z europejskich giełdoraz mniej dramatyczne, niż przepowiadano, spadki Nasdaqa i Dow Jonesa.

BudapesztLiderem poniedziałkowych notowań na budapeszteńskim parkiecie został niespodziewanie węgierski potentat telekomunikacyjny ? Matav. Kurs akcji tej spółki wzrósł o 1,27%, przerywając tym samym długą serię spadków. ? W trakcie sesji miało miejsce kilka dużych transakcji na papierach Matavu. Najprawdopodobniej były one wcześniej umówione ? komentował dla Reutera Gabor Palankaj, analityk z Daewoo Bank. O 14,86% spadły natomiast notowania spółki z branży spożywczej Humet. Tak dramatyczną deprecjację wywołała informacja o złożeniu rezygnacji z pełnionej funkcji prezesa jej zarządu. Potwierdziło to krążące już od jakiegoś czasu po rynku spekulacje o konflikcie w kierownictwie spółki i braku jasności co do jej strategii rozwoju. O 2,95% spadł także kurs papierów grupy petrochemicznej MOL. Rynek obiegły również informacje z konferencji prasowej Mihala Vargi, ministra finansów w węgierskim rządzie, o planach wystosowania do rządów Polski i Czech zaproszeń do rozmów w sprawie ewentualnej fuzji giełd tych trzech krajów. Indeks BUX spadł o 0,92%, do 5799,25 pkt.PragaGłówne wskaźniki koniunktury na praskiej giełdzie zdołały odrobić część strat z pierwszej fazy notowań i odbiły się od historycznych minimów. Niemniej indeks PX50 spadł ostatecznie o 0,87%, do 320,1 pkt., czyli poziomu najniższego od października 1998 roku. Podobnie jak na innych giełdach w naszym regionie sesję zdominowały spekulacje o skali możliwych spadków w USA. Nastroje poprawiały natomiast doniesienia z największych europejskich giełd ? Frankfurtu i Londynu. Dzięki temu akcje Cesky Telecom i Ceske Radiokomunikace spadły tylko odpowiednio o 1,22% i 0,91%.MoskwaBardzo nerwowo rozpoczęły się poniedziałkowe notowania w Moskwie. Inwestorzy z dużą obawą oczekiwali bowiem na wznowienie handlu akcjami na amerykańskich parkietach. Z czasem atmosfera była jednak coraz spokojniejsza. ? Osiągnęliśmy pewną granicę i obecnie wyraźnie widać, że inwestorzy nie chcą jej przekroczyć i pozbywać się walorów zbyt tanio. Szczególnie że fundamenty są silne i jedynie ogólnoświatowy kryzys na rynkach kapitałowych może zaszkodzić kluczowym rosyjskim spółkom ? komentował dla Reutera Aleksander Pankow z CentreInvest. Ostatecznie indeks RTS stracił 1,09%, do 189,93 pkt. n

Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i michał nowacki