Bardzo słabe w odniesieniu do rynków Eurolandu zachowanie GPW podczas poniedziałkowych notowań było przede wszystkim efektem nie do końca oczekiwanego przez rynek rezultatu wyborów parlamentarnych. Jest faktem, że wyborczy wynik trudno uznać za impuls prowzrostowy dla rodzimego rynku akcji zarówno w krótkim, jak i dłuższym terminie. Przede wszystkim nie został prawdopodobnie spełniony warunek absolutnej większości w Sejmie dla SLD, co wyklucza możliwość utworzenia jednolitego, silnego rządu. Jak by tego było mało parlament pozbawiony takich ugrupowań jak UW, za to z bardzo radykalną, antyunijną, antyrynkową, czy nawet antydemokratyczną opozycją może na bardzo długi okres stać się postrachem kapitału zagranicznego ze wszelkimi tego konsekwencjami. Pierwsze objawy mogliśmy oglądać już podczas sesji wczorajszej, w trakcie okresowo bardzo zdecydowanej wyprzedaży kilku czołowych blue chips GPW.Dziś już, niestety, z bardzo dużym prawdopodobieństwem można założyć, że amerykańska tragedia sprzed dwóch tygodni stała się ?gwoździem do trumny? dla globalnej koniunktury gospodarczej. Obserwowane od tamtej chwili bardzo nerwowe poszukiwanie przez światowe rynki akcji poziomu równowagi adekwatnego do aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej świata prawdopodobnie jeszcze potrwa przez dłuższy czas. Wobec początku globalnej recesji oraz zagrożenia konfliktem zbrojnym o trudno przewidywalnej skali dalsze spadki wiodących indeksów świata wydają się bardzo realne, a co za tym idzie ? możliwość obrony wsparcia przez WIG20 w okolicach 970 pkt. budzi spore wątpliwości. W takim przypadku, głównie z racji braku kolejnych wiarygodnych poziomów popytowych, należałoby powrócić do koncepcji dwuletniej formacji RGR z prognozowanym zasięgiem bessy do 500?550 pkt.
Zwróć uwagę na:7 NFI ? pogłoski o możliwym ogłoszeniu wezwania umacniają trend wzrostowy na rynku akcji NFI im. Kazimierza Wielkiego.Unikaj:Prokom ? po przełamaniu historycznego wsparcia na poziomie 75 zł walor ?traci grunt pod nogami?.