Po dwóch sesjach niewielkich zmian dziś inwestorzy przystąpili do bardziej zdecydowanych działań. Przeważyła chęć do sprzedaży akcji, co przełożyło się na spadek WIG20 do 1000 pkt. Procentowo oznacza to stratę 1,7% w porównaniu z ostatnim zamknięciem. Obroty utrzymują się na podobnym poziomie, jak wczoraj i wynoszą około 50 mln zł.
Katalizatorem takiego zachowania inwestorów może być sytuacja na europejskich giełdach, gdzie od rana trwają zniżki. Drugi dzień odreagowania po ubiegłotygodniowych wzrostach przebiega w dość spokojnej atmosferze. DAX traci 1,2%, nieznacznie mniej FTSE oraz CAC.
Jak wygląda WIG20 od strony technicznej? Najważniejsze wsparcie to 993 pkt., gdzie znajduje się ostatni dołek, choć wydaje się, że zamknięcie poniżej 1005 pkt. przesądzi już sprawę powrotu do trendu wyższego rzędu. Można zastanawiać się, jakie znaczenie ma poziom 1016 pkt., gdzie można było umiejscowić jeden z oporów, a który został przełamany w piątek. Jeśli przyjąć, że ma on duże znaczenie, to spadek poniżej niego każe uznać piątkowe wybicie w górę za fałszywe. Zazwyczaj po takich ruchach następuje dynamiczne odreagowanie w przeciwną stronę. To nakazywałoby spodziewać się przebicia wrześniowego dołka.
Ciekawie wygląda dzienny MACD, który powoli zbliża się do swojej średniej. Stanowi ona ważny opór dla wskaźnika i jego zachowanie w następnych dniach będzie ważnym sygnałem z rynku. W razie nieudanej próby przełamania linii sygnalnej powrót do spadków będzie bardzo prawdopodobny. Z innych oscylatorów warto zwrócić uwagę na utrzymujący się sygnał kupna na Stochastiku, który opuszcza strefę wyprzedania.
Opierając się na tych sygnałach nie ma powodów, by angażować się obecnie w akcje spółek o największej kapitalizacji.