Po dotarciu około południa przez WIG20 do wysokości wrześniowego dołka przy 993 pkt. indeks zaczął podążać w bok i taki stan utrzymuje się już blisko dwie godziny. Bezpośrednie sąsiedztwo wsparcia oraz zagrożenie jego przełamaniem wpłynęło na decyzje inwestorów, którzy coraz aktywniej wymieniają akcje. Ma to przełożenie na wartość obrotów, które po 4 godzinach notowań wynoszą 95 mln zł, czyli tyle, co wczoraj na godzinę przed końcem sesji.
Na rynkach europejskich wraz z ruchem w dół kontraktów na indeksy z USA spadki nieco się pogłębiły. DAX i CAC tracą już po 2,5%, FTSE blisko 1%.
Wczorajsza decyzja FED o obniżce stóp miała między innymi na celu odbudowanie zaufania amerykańskich konsumentów do gospodarki i przekonania ich, że przyszłość nie rysuje się tylko w czarnych barwach. W tym kontekście interesujące są informacje, jak ataki terrorystyczne wpłynęły na zachowania konsumentów i ich codzienne życie.
Ciekawe jest samo zachowanie wskaźnika nastrojów konsumentów publikowanego przez Uniwersytet Michigan. Z ich badań wynika, że zaraz po atakach wzrósł, by w następnym tygodniu znacznie spaść. Analitycy takie zachowanie tłumaczą determinacją, by pokazać, że terroryści nie zwyciężą. Dopiero potem do świadomości zaczęły docierać potencjalne skutki zamachów. Ludzie boją się o swoje bezpieczeństwo osobiste, stwierdzają, że jest to moment, gdy trzeba zacząć ostrożnie wydawać pieniądze. To przekłada się na ich reakcje konsumenckie. Wzrosła sprzedaż produktów podstawowych, jak pasta do zębów, paczkowana żywność, buty, papier toaletowy, czy też świec, a spadła sprzedaż kosmetyków. Pytanie, jak długo takie obawy o przyszłość będą trwać. 70% ankietowanych przez Pew Research Center odpowiada, że czuje się ?zdołowanymi?, połowa , że nie może się skupić na wykonywanej pracy, a 33% ma problemy ze snem. Dlatego wzrosła również sprzedaż pigułek nasennych, czy środków antydepresyjnych. Wiele restauracji odnotowuje mniejsze obroty, ale wzrosło zainteresowanie fast-foodami. Co charakterystyczne klienci raczej kupują na wynos, a nie korzystają z pomieszczeń restauracyjnych. To obrazuje obawy o przebywanie w miejscach publicznych.
Osiem dni po atakach 87% firm twierdziło, że za wcześnie jest mówić o cięciu wydatków inwestycyjnych, a w poprzednią środę 53% z nich powiedziało, że takich cięć (w granicach 15-20%) będą zmuszone dokonać.