Po okresie konsolidacji w obszarze korpusu świecy z 24 września kontrakty na WIG20 wybiły się w dół, czemu towarzyszył wyższy, niż dzień wcześniej wolumen. To każe odłożyć na bok wszelkie myśli o posiadaniu długich pozycji.Analiza techniczna wysyła dość jednoznaczne przesłanie po zakończeniu środowych notowań ? uzasadnione jest posiadanie tylko krótkich pozycji. Takie wnioski są związane z przełamaniem wsparcia wyznaczonego przez zamknięcia z 21 i 24 września. Kontrakty znalazły się również poniżej dolnych cieni świec z 24 i 25 września (fakt faktem, że tylko o 2 pkt.), co wzmacnia znaczenie takiego sygnału. W wyniku ostatnich notowań najbliższy opór jest wyznaczony przez wrześniowy dołek przy 996 pkt. Przewagę niedźwiedzi na rynku potwierdzają wskaźniki techniczne, choć warto odnotować, że MACD nie oddalił się od swojej średniej, co nie pozwala przyjąć tezy, że test średniej wypadł niepomyślnie. Stochastic nie wydostał się ze strefy wyprzedania, w której przebywa od dwóch tygodni. To dowód słabości byków, ale też sugestia, że rośnie zagrożenie odbiciem z dnia na dzień. Zasięg spadków w krótkim terminie można szacować na około 971 pkt., gdzie na wykresie indeksu bazowego znajduje się dołek bessy z 1998 r. Ze względu na jego bliskość oraz duże wyprzedanie rynku, z otwarciem krótkiej pozycji warto zaczekać do chwili jego przebicia. Z drugiej strony, nie ma powodów, by posiadacze krótkich pozycji je zamykali. Pierwszym ostrzeżeniem, że taką decyzję należy rozważyć, będzie wybicie powyżej 1020 pkt., gdzie znajdują się górne cienie świec z 26 i 28 września i opór wyznaczony przez układ korpusów z 21 i 24 września.Do dolnego ograniczenia konsolidacji, wyraźnie widocznej na wykresie kontraktów grudniowych, dotarły kontrakty na TP SA. Wczoraj przy wysokim wolumenie udało się obronić poziom 11,10 zł, którego przebicie stanie się sygnałem powrotu do głównego trendu.