W czasie czwartkowej sesji bardzo wyraźnie ścierały się dwie postawy inwestorów. Początek notowań zdominowali ci, którzy byli pod silnym wrażeniem realizacji zysków z dnia poprzedniego. Zaraz potem uwidoczniła się wiara w kontynuację wzrostów i do akcji przystąpili ci, którzy zachęceni płytką korektą z 12 i 15 października uznali, że również teraz przecena nie potrwa długo. Jest jeszcze za wcześnie, by jednoznacznie stwierdzić, dla kogo wczorajsze ceny okażą się atrakcyjne, dla kupujących czy sprzedających.To wyjaśni się w momencie zamknięcia się indeksu poza strefą 1145?1202 pkt. Pierwsza wartość to wsparcie wyznaczone przez zamknięcie z 11 października, wzmocnione podstawą świecy z wtorku, znajdującą się 5 pkt. wyżej. Spadek indeksu poniżej tej wartości może spowodować podjęcie bardziej zdecydowanej wyprzedaży akcji. Druga wartość to połowa wczorajszego czarnego korpusu. Na tej wysokości można się spodziewać większej aktywności strony podażowej. Przekroczenie tego poziomu przez indeks może zachęcić do wstrzymania się ze sprzedażą akcji, a posiadacze gotówki, zwłaszcza ci, którzy pozbywali się papierów we środę, mogą przystąpić do ich odkupywania.Wskaźniki techniczne nie są dużą pomocą w obecnej sytuacji. Pewne pogorszenie sytuacji sygnalizują Stochastic, który dał podwójny sygnał sprzedaży w postaci opuszczenia strefy wykupienia i przecięcia średniej, a także MACD, który po raz pierwszy od wielu dni zaczął przybliżać się do linii sygnalnej.