? W obecnej sytuacji na rynku gazowym, gdzie monopol ma PGNiG, spółki chemii ciężkiej, których głównym surowcem do produkcji jest właśnie gaz, nie mają dużych możliwości obniżania kosztów. Są skazane na płacenie zawyżonych stawek. W dodatku wymagają głębokiej restrukturyzacji, w tym zmniejszenia zatrudnienia. Większość firm z branży położona jest jednak w regionach, gdzie panuje strukturalne bezrobocie (Puławy, Tarnów, Kędzierzyn Koźle), co oznacza, że restrukturyzacja może się okazać bardzo skomplikowana ? powiedział PARKIETOWI Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao SA.

Polskie regulacje dotyczące rynku gazowego znacznie odbiegają od rozwiązań stosowanych w UE. Do czasu gdy nie zaczną u nas obowiązywać dyrektywy unijne, spółki chemii ciężkiej będą prawdopodobnie zmuszone do płacenia zawyżonych stawek za podstawowy surowiec. Unijne przepisy są korzystne dla dużych odbiorców gazu, którzy mogą korzystać z sieci gazociągów, płacąc ceny regulowane przez państwo albo wynegocjowane ? również przy udziale państwa. Dodatkowo surowiec mogą odbierać bezpośrednio od producenta. ? Jednak, mimo korzystnych rozwiązań, w Europie w ostatnim czasie zamknięto 3 zakłady chemii ciężkiej. W tej branży istnieje nadprodukcja, związana z sytuacją w rolnictwie ? stwierdził Rafał Jankowski. Jego zdaniem, należy oczekiwać dalszych redukcji w branży chemicznej w Europie. ? Idealne warunki do wytwarzania nawozów i innych wyrobów opartych na gazie istnieją na Wschodzie, ze względu na bliskość złóż surowca. I to tam najprawdopodobniej będzie się przenosić produkcja ? stwierdził analityk CDM Pekao SA.

Położenie Polski może zostać wykorzystane przez firmy rosyjskie, wydobywające i dystrybuujące gaz. ? Melamina, którą zamierzają produkować ZA Puławy, jest produktem o najwyższej wartości dodanej, jaką można uzyskać z gazu. Dlaczego więc np. Gazprom (szczególnie po przystąpieniu Polski do UE) nie miałby pokusić się o zakup puławskiej firmy, aby zapewnić sobie rynek zbytu, a po drugie realizować wysoką marżę na sprzedaży na terenie UE ? zastanawia się Rafał Jankowski.

Tymczasem Ministerstwo Skarbu Państwa nie przyspiesza działań związanych z prywatyzacją branży chemicznej. Wręcz przeciwnie ? ostatnio odwołano prywatyzację zakładów w Policach, którymi zainteresowany był m.in. PKN ORLEN. O zapowiadanej powtórce oferty publicznej (pierwsza, przeprowadzona w lipcu tego roku, zakończyła się fiaskiem) ZA Puław w tej chwili nic nie słychać. Tymczasem prospekt emisyjny spółki jest ważny do końca tego roku. Na jego sporządzenie firma wydała 424 tys. zł. Koszty kampanii reklamowej związanej z lipcową emisją akcji to kolejne 1,2 mln zł. Do tego doszło jeszcze 167 tys. zł, wydane przez spółkę tytułem opłat na rzecz KPWiG, KDPW oraz GPW. n

Opinie na temat prywatyzacji zakładów chemicznych są podzielone. Cześć analityków opowiada się za połączeniem polskich spółek z branży, część z kolei twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozyskanie dla nich inwestora strategicznego. Z pewnością jednak zmiana sytuacji rynkowej powinna się przyczynić do ewolucji planowanego sposobu prywatyzacji firm reprezentujących sektor chemii ciężkiej, które w większości przypadków wymagają natychmiastowej restrukturyzacji.